Ceny hurtowe paliw na 24.04.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
Sytuacja na rynku hurtowym jest dzisiaj niezwykle dynamiczna i charakteryzuje się gwałtownymi wzrostami cen netto. Poniżej prezentujemy dzisiejsze stawki za 1000 litrów (metr sześcienny) benzyny bezołowiowej 95 oraz oleju napędowego u głównych dostawców w Polsce:
- Orlen: Pb95 – 5416 zł, Pb98 – 5917 zł, ON – 6187 zł
- Aramco: Pb95 – 5415 zł, Pb98 – 5915 zł, ON – 6185 zł
- BP Europa: Pb95 – 5416 zł, Pb98 – 5917 zł, ON – 6187 zł
Analizując powyższe dane z dnia dzisiejszego, widać wyraźnie, że różnice między dostawcami są wręcz symboliczne i wynoszą zaledwie 1-2 złote na metrze sześciennym. Niemniej jednak, najtańszą ofertę hurtową zarówno w przypadku benzyny Pb95 oraz Pb98, jak i oleju napędowego prezentuje dziś Aramco.
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
W stosunku do wczorajszych notowań, rynek zalała fala potężnych podwyżek. Analizując cenniki z ostatnich dni widać wyraźny trend wzrostowy, ale dzisiejszy skok jest wyjątkowo silny.
W przypadku oleju napędowego (ON) wszyscy trzej główni gracze – Orlen, Aramco i BP Europa – solidarnie podnieśli ceny o równe 198 zł na metrze sześciennym. Oznacza to dramatyczną podwyżkę o blisko 20 groszy netto na każdym litrze diesla w zaledwie 24 godziny! Niewiele lepiej wygląda sytuacja w przypadku benzyny Pb95. Tutaj Aramco podniosło cenę o 133 zł/m³, natomiast Orlen i BP Europa wywindowały stawki o 132 zł/m³ (co przekłada się na wzrost o ponad 13 groszy na litrze). Podobnie sytuacja wygląda w przypadku benzyny Pb98, której ceny wzrosły o ok. 85 zł względem poprzedniego dnia. Najgłębszej jednodniowej korekty w górę na litrze benzyny dokonało więc dzisiaj Aramco, mimo zachowania ogólnej pozycji najtańszego operatora.
Polecany artykuł:
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Tak drastyczne ruchy w cennikach hurtowych to bezpośrednie pokłosie kryzysowej sytuacji na globalnych rynkach makroekonomicznych i geopolitycznych. Ropa Brent utrzymuje się na ekstremalnie wysokim poziomie 105,57 USD za baryłkę. Warto zaznaczyć, że w zaledwie trzy miesiące surowiec ten podrożał o 60%, a w ostatnim tygodniu o ponad 7%. Głównym motorem tych wzrostów jest konflikt na Bliskim Wschodzie, blokada Cieśniny Ormuz oraz impas na linii USA-Iran. Choć kurs złotego pozostaje relatywnie stabilny (USD/PLN wynosi 3,6299 zł) i umocnił się o 4% r/r, to przy tak skrajnych poziomach na giełdach naftowych waluta nie jest w stanie samodzielnie zamortyzować presji na koszty w rafineriach.
Krajowy rynek przed pełnym szokiem cenowym na stacjach chroni obecnie rządowy pakiet osłonowy „Ceny Paliw Niżej” (CPN), w tym obniżony do 8% VAT, zredukowana akcyza oraz limity cen detalicznych wyznaczane przez Ministerstwo Energii (obecnie 6,03 zł za Pb95 i 6,79 zł za ON). Zmiany z rynku hurtowego docierają na puste stacje paliw z reguły z kilkudniowym opóźnieniem, jednak przy obecnych twardych regulacjach stacje zmuszone są do drastycznego cięcia własnych marż.
Biorąc pod uwagę dzisiejsze, gigantyczne wręcz podwyżki w cennikach hurtowych, nie ma absolutnie żadnej przestrzeni na wolnorynkowe obniżki kosztów tankowania. Dzisiejsza potężna presja kosztowa w hurcie oznacza, że kierowcy nie powinni spodziewać się niczego innego, jak tylko cen mocno "przyklejonych" do rządowych limitów maksymalnych.
