Ceny hurtowe paliw na 09.06.2026. Kto sprzedaje najtaniej?
We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, sytuacja na krajowym rynku hurtowym charakteryzuje się powrotem do trendu wzrostowego, choć różnice w stawkach pomiędzy głównymi dostawcami są niemal mikroskopijne. Poniżej prezentujemy dzisiejsze zestawienie cen netto dla najpopularniejszych paliw:
- Orlen: Pb95 – 5221 zł/m³, ON – 5682 zł/m³
- Aramco: Pb95 – 5222 zł/m³, ON – 5683 zł/m³
- BP Europa: Pb95 – 5221 zł/m³, ON – 5682 zł/m³
W dzisiejszym zestawieniu najtaniej paliwo oferują wspólnie Orlen oraz BP Europa. Obaj dostawcy wyceniają litr hurtowej benzyny Pb95 na 5,22 zł, a diesla na 5,68 zł netto. Oferta Aramco jest symbolicznie droższa – o równą złotówkę na każdym metrze sześciennym w obu kategoriach.
Polecany artykuł:
Dynamika zmian na rynku hurtowym. Kto podnosi, a kto obniża ceny paliw?
Dzisiejsza sesja przyniosła zmianę kierunku w porównaniu do wycen z minionego weekendu. Zidentyfikowaliśmy wyraźne kroki w stronę podwyżek u dwóch z trzech badanych operatorów:
- Aramco dokonało dziś największej podwyżki, podnosząc cenę benzyny Pb95 aż o 34 zł/m³ w stosunku do notowań z 6 czerwca. Zauważalnie wzrosła również cena oleju napędowego, o 10 zł/m³.
- Orlen odpowiedział ruchem o zbliżonej skali, zwiększając ceny benzyny Pb95 o 32 zł/m³ oraz diesla o 8 zł/m³ w ujęciu do swojego ostatniego, weekendowego cennika.
- BP Europa, aktualizując dziś swoje stawki po raz pierwszy od 4 czerwca, wykazała obniżki – Pb95 potaniało o 38 zł/m³, a ON o 16 zł/m³. Należy jednak zaznaczyć, że jest to de facto wyrównanie i dostosowanie poziomu do bieżącej i zrewidowanej po weekendzie oferty pozostałych graczy na rynku.
Co to oznacza dla kierowców? Analiza rynku paliw
Ruchy cenowe w polskich rafineriach są wyraźnym odzwierciedleniem napiętej i złożonej sytuacji makroekonomicznej. Notowania ropy naftowej Brent oscylują obecnie wokół 93 USD za baryłkę (dokładnie 92,97 USD). Mimo że krótkoterminowo obserwujemy spadki (1,21% w skali dnia) wywołane przerwą we wzajemnych atakach na osi Izrael-Iran oraz słabnącym popytem w Chinach, kluczowy surowiec pozostaje o niemal 40% droższy niż przed rokiem. Ogniskiem zapalnym dla branży logistycznej wciąż pozostaje zablokowana Cieśnina Ormuz, a uwięziona tam podaż sprawia, że czerwcowa decyzja OPEC+ o symbolicznym zwiększeniu kwot wydobywczych o 188 tysięcy baryłek dziennie nie tonuje obaw rynku.
Dodatkowym obciążeniem potęgującym presję na wzrost hurtowych kosztów zakupu dla krajowych rafinerii jest rynek walutowy. Za dolara płacimy 3,6685 PLN, a w skali ostatniego miesiąca nasza waluta osłabiła się o ponad 2%. Dla zwykłego konsumenta skutki tych globalnych wstrząsów są obecnie amortyzowane przez osłonowy „pakiet CPN”, narzucający limity na poziomie 5,93 zł/l dla benzyny Pb95 i 6,45 zł/l dla oleju napędowego. System ten obciąża jednak mocno stronę rafineryjną.
Dzisiejsze podwyżki w cennikach hurtowych pokazują rosnącą presję kosztową na producentów. Zważywszy na zbliżający się w połowie czerwca termin ewentualnego wygaszenia rządowych osłon, kierowcy nie powinni przyzwyczajać się do sztucznie zamrożonych cen – bez trwałego rozejmu na Bliskim Wschodzie wkrótce czeka nas bolesny powrót do podwyżek na stacyjnych pylonach.