Inflacja w czerwcu może zaskoczyć! Co to oznacza dla stóp procentowych?

2026-06-30 8:18

Nadchodzi spory spadek inflacji. Prognoza inflacji w czerwcu to 2,7 proc., jak ocenia w rozmowie z Polską Agencją Prasową ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski. Głównym powodem są niższe ceny paliw. Mimo to, kierowcy i kredytobiorcy nie powinni liczyć na szybkie obniżki stóp procentowych.

Stragany z owocami i warzywami, w tym koszyki z truskawkami z ceną 10,80 zł, maliny za 12 zł oraz kapusta kiszona i szczypiorek. Scena symbolizuje wysokie ceny na targowiskach, odzwierciedlając kontekst inflacji, o której przeczytasz więcej na Super Biznes.
Autor: Monika Smolik Ustawione na drewnianym stole skrzynki pełne świeżych, czerwonych truskawek, obok pojemniki z malinami oraz kiszona kapusta i pomidory. Ceny owoców i warzyw na targowisku w Olsztynie, o drożyźnie na Super Biznes.
  • Ekonomista Banku Pekao prognozuje inflację na poziomie 2,7% w czerwcu, co oznaczałoby spadek z 3,1% w maju.
  • Główną przyczyną spowolnienia inflacji są niższe ceny paliw, które w czerwcu mogły spaść nawet o 6% dzięki pakietowi CPN i spadającym cenom rynkowym.
  • Ceny żywności mogą jednak zaskoczyć wzrostem w czerwcu, w przeciwieństwie do niespodziewanego spadku w maju spowodowanego nowalijkami.
  • Mimo spadku inflacji, nie należy spodziewać się obniżek stóp procentowych do końca roku, gdyż NBP w lipcu może przedstawić wyższą projekcję inflacji.

Ile wyniesie inflacja w czerwcu? Jest prognoza

Wygląda na to, że czerwiec przyniesie Polakom odczuwalną ulgę w portfelach. Jak prognozuje ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski, inflacja w tym miesiącu mogła spaść do poziomu 2,7 proc. To byłby wyraźny spadek w porównaniu z majem, kiedy Główny Urząd Statystyczny odnotował wzrost cen na poziomie 3,1 proc. Oficjalne, wstępne dane GUS poznamy już we wtorek, ale prognoza banku opiera się na twardych danych dotyczących kluczowych składników koszyka inflacyjnego.

Co to oznacza w praktyce? Że tempo wzrostu cen w polskiej gospodarce wyraźnie hamuje. Jeśli prognoza się potwierdzi, będzie to jeden z niższych odczytów w ostatnim czasie, co jest dobrą wiadomością dla konsumentów. Jednak za tym optymistycznym obrazem kryje się kilka czynników, które warto zrozumieć.

Dlaczego ceny paliw tak mocno spadły?

Głównym bohaterem tej historii są stacje benzynowe. To właśnie gwałtowny spadek cen paliw jest kluczowym powodem, dla którego ogólny wskaźnik inflacji tak mocno idzie w dół. Jak wyjaśnia Kamil Łuczkowski, złożyły się na to dwa elementy.

W czerwcu obowiązywał jeszcze rządowy pakiet CPN (w części niższej stawki VAT), na który nałożyły się spadające rynkowe ceny węglowodorów. Ta kombinacja sprawiła, że w czerwcu ceny paliw spadły w stosunku do maja nawet o 6 proc. To duży spadek, który przełożył się także wyraźnie na inflację – stwierdził Kamil Łuczkowski.Mówiąc prościej: niższy podatek VAT na paliwa połączony ze spadkami cen ropy na światowych rynkach stworzył idealne warunki do obniżek przy dystrybutorach. A ponieważ koszty transportu wpływają na ceny wielu innych produktów i usług, tak duży spadek ma potężny wpływ na cały wskaźnik inflacji.

Jasnowidz Jackowski wieszczy potężny kryzys! Inflacja, problemy z ropą i krach

Ceny żywności mogą zaskoczyć. Co z nowalijkami?

O ile paliwa ciągną inflację w dół, o tyle ceny żywności mogą okazać się małą niespodzianką "w górę". Ekonomista Banku Pekao zwraca uwagę, że w maju to właśnie taniejąca żywność, a zwłaszcza warzywa, mocno obniżyła wskaźnik cen. Chodziło głównie o nowalijki, takie jak ogórki, pomidory czy młode ziemniaki.

GUS podał, że ich ceny mocno spadły w tamtym miesiącu, niezgodnie z wzorcem sezonowym. Tak mocno warzywa tanieją przeważnie dopiero od czerwca. Teraz w czerwcu ceny warzyw mogą w efekcie zachować się sezonowo gorzej niż zwykle – powiedział Łuczkowski.Nie oznacza to jednak, że czeka nas lawina podwyżek w sklepach spożywczych. Ekspert uspokaja, że w szerszej perspektywie ceny żywności nie powinny być w tym roku źródłem dużej presji inflacyjnej. Chwilowe wahania cen warzyw są czymś naturalnym, zależnym od pogody i momentu wejścia na rynek.

Czy RPP obniży stopy procentowe? Ekspert nie ma złudzeń

Niższa inflacja to zwykle sygnał dla banku centralnego, że można pomyśleć o obniżeniu stóp procentowych. Tańszy kredyt pobudza gospodarkę, a skoro ceny nie rosną już tak szybko, ryzyko "przegrzania" koniunktury jest mniejsze. Czy zatem Rada Polityki Pieniężnej pod wodzą prezesa Adama Glapińskiego zdecyduje się na taki ruch?

Spadek inflacji mógłby być argumentem za obniżkami, jednak zdaniem ekonomisty Banku Pekao, w tym roku nie należy spodziewać się cięć oprocentowania w NBP. Dlaczego? Ponieważ Rada patrzy dalej w przyszłość, a jej głównym narzędziem są długoterminowe projekcje. W lipcu Narodowy Bank Polski opublikuje nową, a ta może nie być tak optymistyczna.

– My zakładamy, że inflacja do końca roku utrzyma się w okolicach 3 proc., może trochę powyżej tego poziomu, a projekcja inflacji będzie pokazywała inflację bliższą górnej granicy celu inflacyjnego, czyli 3,5 proc. I RPP będzie wskazywać na tę ścieżkę i na to, że są zagrożenia dla wyjścia inflacji poza cel (np. jeszcze niepewna sytuacja w Zatoce Perskiej), w efekcie zdecyduje się utrzymać nastawienie wait-and-see, czekając na rozwój wydarzeń – tłumaczy Łuczkowski.

Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki