- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powołał Janusza Krasonia na Głównego Inspektora Pracy, mimo negatywnej opinii sejmowej komisji.
- Nowy GIP zastąpił na stanowisku Marcina Staneckiego, obejmując kluczową funkcję w Państwowej Inspekcji Pracy.
- Powołanie nastąpiło na mocy uprawnień Marszałka Sejmu, który podejmuje decyzję po zasięgnięciu opinii, bez bezwzględnego wymogu jej pozytywności.
- Janusz Krasoń to doświadczony menedżer i były poseł, który wielokrotnie kierował ośrodkiem szkoleniowym Państwowej Inspekcji Pracy.
Zaskakująca nominacja na Głównego Inspektora Pracy
W czwartek doszło do ważnej i niespodziewanej zmiany na czele Państwowej Inspekcji Pracy. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczył akt powołania Januszowi Krasoniowi, który tym samym objął stanowisko Głównego Inspektora Pracy. Decyzja ta jest szeroko komentowana, ponieważ zapadła zaledwie dzień po tym, jak sejmowa Komisja do Spraw Kontroli Państwowej negatywnie zaopiniowała tę kandydaturę.
Powołanie Janusza Krasonia oznacza jednocześnie koniec misji dotychczasowego szefa urzędu, Marcina Staneckiego. Co ciekawe, ta sama komisja, która sprzeciwiła się nowemu kandydatowi, jednocześnie pozytywnie zaopiniowała odwołanie jego poprzednika. Sytuacja ta pokazuje wyraźny rozdźwięk między wolą posłów z komisji a ostateczną decyzją marszałka Sejmu.
Kim jest Janusz Krasoń, nowy szef Państwowej Inspekcji Pracy?
Janusz Krasoń nie jest postacią anonimową, szczególnie w środowisku związanym z ochroną praw pracowniczych. Do momentu powołania na szefa całej inspekcji, pełnił funkcję dyrektora Ośrodka Szkolenia Państwowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu. To stanowisko zajmował już wcześniej w latach 1990–2001 oraz 2011–2018, co świadczy o jego wieloletnim doświadczeniu w strukturach tej instytucji.
Nowy szef Państwowej Inspekcji Pracy ma za sobą również bogatą karierę polityczną. Był posłem na Sejm IV, V i VI kadencji, reprezentując najpierw Sojusz Lewicy Demokratycznej, a później koalicję Lewica i Demokraci. Jego doświadczenie łączy więc pracę wewnątrz inspekcji z działalnością parlamentarną, co może mieć znaczenie w kierowaniu tak ważnym urzędem.
Dlaczego marszałek Sejmu mógł zignorować opinię komisji?
Kontrowersje wokół nominacji wynikają z faktu, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty postąpił wbrew opinii komisji. Jak to możliwe? Kluczowe są tu przepisy ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Zgodnie z nimi, marszałek Sejmu powołuje Głównego Inspektora Pracy "po zasięgnięciu opinii" Rady Ochrony Pracy oraz odpowiedniej komisji sejmowej.
Sformułowanie "po zasięgnięciu opinii" oznacza, że opinia ta ma charakter doradczy, a nie wiążący. Marszałek ma obowiązek zapytać o zdanie posłów, ale nie musi się do niego stosować. Decyzja marszałka Sejmu jest więc zgodna z prawem, choć budzi kontrowersje polityczne ze względu na zignorowanie głosu posłów z komisji. Tym samym Włodzimierz Czarzasty skorzystał z przysługujących mu uprawnień, stawiając na swojego kandydata pomimo braku poparcia na forum parlamentarnym.