
W tym roku nie będzie wyższej kwoty wolnej od podatku
Podwyżka kwoty wolnej od podatku była jednym z najważniejszych zapisów tzw. "100 konkretów na 100 dni" Koalicji Obywatelskiej w czasie kampanii wyborczej. - Podniesiemy kwotę wolną od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł - obiecywał Donald Tusk.
W "Rozmowie Piaseckiego" minister Domański odniósł się także do ewentualnego podniesienia drugiego progu podatkowego.
- Progi podatkowe pozostają na niezmienionym poziomie. Zapowiadaliśmy to wcześniej i tego będę się trzymał. Próg podatkowy na rok 2025, 2026 pozostaje na niezmienionym poziomie - mówił. Zwrócił uwagę, że wyższy podatek, w ramach progu podatkowego, jest płacony od nadwyżki. - Jeżeli zaczynamy zarabiać więcej, to płacimy też więcej podatku. Ja się bardzo cieszę z tego, że wynagrodzenia w Polsce dynamicznie rosną w ujęciu rocznym, skorygowanym o inflację - podkreślał.
Z wcześniejszych doniesień wynika, że nowej i wyższej kwoty wolnej od podatku nie będzie w 2025 roku. Wiele wskazuje na to, że nie nastąpi to również w 2026 roku. Wiceminister finansów Jurand Drop poinformował, że jego resort przygotuje plan ws. podwojenia kwoty do... końca obecnej kadencji rządu - czyli do końca 2027 roku.
Wiceszef resortu finansów pytany o to, kiedy rząd zajmie się podnoszeniem obiecywanej kwoty wolnej od podatku, odpowiedział: - Nie podam daty. Z pewnością do końca kadencji minister finansów ma przedstawić plan, co z tym można zrobić. Natomiast w tym momencie, z pewnością się tym dokładnie nie zajmujemy - powiedział wiceminister Drop w radiu TOK FM.
Eksperci z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) w maju 2024 roku podali, że koszt podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 000 zł to 52,5 mld zł dla budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Samorządowcy alarmują, że zwiększenie kwoty wolnej uderzy w lokalne budżety, ale Ministerstwo Finansów odpowiada, że nowy system zabezpieczy potrzeby wydatkowe JST.
Kwota wolna od podatku oznacza sumę, od której nie nalicza się podatku dochodowego. Obecny poziom 30 000 zł powoduje, że osoby fizyczne mogą zarabiać do tej kwoty bez obowiązku płacenia podatków. Kwota wolna od podatku najbardziej działa na korzyść najniżej zarabiających, ponieważ zyskują oni większą część swoich dochodów, nieobciążoną podatkiem.
I to właśnie Polacy z najniższą krajową są najbardziej poszkodowani odsuwaniem w czasie realizacji obietnicy wyborczej Tuska. Obecnie pracownik rozliczający się w skali podatkowej stawka 12 proc. zyskuje 3 600 zł rocznie. Przy kwocie wolnej od podatku na poziomie 60 tys. zł oszczędziłby aż 7 200 zł!
Polecany artykuł: