- Senacka komisja za ograniczeniem dostępu skarbówki do rachunków bankowych.
- Koniec z prześwietlaniem kont każdego obywatela.
- Kontrola konta możliwa tylko wobec osoby z podejrzeniem przestępstwa.
- Zmiany wejdą w życie 14 dni po ogłoszeniu ustawy.
Koniec z wolną amerykanką
To ma być koniec czasów, w których urzędnik skarbowy mógł niemal bez ograniczeń zajrzeć na konto bankowe każdego obywatela. Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych poparła kluczowe zmiany w prawie, które mają ukrócić te praktyki. Nowelizacja ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej to prawdziwy zwrot akcji w podejściu państwa do prywatności finansowej Polaków.
W czym tkwi sedno zmiany? Do tej pory przepisy pozwalały fiskusowi żądać od banków informacji o rachunkach w zasadzie każdej osoby fizycznej, nawet jeśli nie ciążyły na niej żadne podejrzenia. To budziło ogromne kontrowersje i obawy o masową inwigilację. Nowe przepisy KAS 2026 wprowadzają fundamentalne ograniczenie – kontrola skarbowa konta będzie możliwa tylko w przypadku osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia skarbowego.
Urzędnik nie dostanie już wglądu w finanse obywatela „na wszelki wypadek”. Aby bank przekazał dane, Krajowa Administracja Skarbowa będzie musiała wykazać, że ma konkretne podstawy, by cię o coś podejrzewać. To powrót do normalności, gdzie działania aparatu skarbowego są ściśle powiązane z realnym podejrzeniem naruszenia prawa, a nie z prewencyjnym prześwietlaniem wszystkich obywateli.
Kiedy skarbówka będzie mogła zajrzeć na konto?
Oczywiście, nowe przepisy nie oznaczają, że Krajowa Administracja Skarbowa zostanie całkowicie pozbawiona narzędzi. To nie jest tak, że teraz każdy może spać spokojnie, ukrywając dochody. Zmiana polega na tym, że fiskus nie będzie już mógł działać prewencyjnie i na oślep. Musi mieć konkretny powód.
Ustawa jasno precyzuje, że dostęp KAS do kont bankowych będzie zarezerwowany dla ściśle określonych sytuacji. Przede wszystkim chodzi o przypadki, gdy wobec danej osoby toczy się postępowanie w sprawie o przestępstwo (w tym skarbowe) lub wykroczenie skarbowe. Jeśli więc jesteś oficjalnie podejrzany, musisz liczyć się z tym, że urzędnicy wezmą twoje finanse pod lupę.
Jest jednak jeszcze jeden, bardzo ważny wyjątek. Urząd skarbowy będzie mógł poprosić o dane o rachunku także osoby, która formalnie nie jest podejrzana. Jest tu jednak kluczowy warunek: na takie działanie musi wyrazić zgodę sąd. W praktyce oznacza to, że urzędnik KAS musi przedstawić sędziemu na tyle mocne dowody lub poszlaki, by ten uznał, że prześwietlenie konta jest uzasadnione i konieczne do wyjaśnienia sprawy. To rodzaj bezpiecznika, który ma chronić obywateli przed nieuzasadnioną ingerencją, ale jednocześnie daje państwu narzędzie do walki z szarą strefą.
Szybka ścieżka do zmiany prawa
Projekt jest już na ostatniej prostej. Po tym, jak senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych dała zielone światło, ustawa wróci pod obrady całego Senatu. Senatorowie wprowadzili jedynie trzy drobne poprawki o charakterze redakcyjnym, co w praktyce oznacza, że nikt nie kwestionuje już głównego celu, czyli ograniczenia uprawnień skarbówki. To tylko kosmetyka, która nie zmienia sensu nowych regulacji.
Po głosowaniu w Senacie ustawa trafi na biurko prezydenta. Biorąc pod uwagę szerokie poparcie dla tych zmian, trudno spodziewać się weta. Cały proces legislacyjny ma być ekspresowy, bo ustawa ma wejść w życie już 14 dni po jej ogłoszeniu, co trwale zmieni zasady, na jakich odbywa się kontrola skarbowa.
To oznacza, że Polacy nie będą musieli długo czekać na odzyskanie większej prywatności finansowej. Projekt czeka już tylko na ostatnie formalności, a to oznacza, że nowe przepisy KAS, ograniczające inwigilację finansową, mogą stać się faktem w ciągu najbliższych tygodni. Dla milionów obywateli to ważna informacja, kończąca okres niepewności i obaw o to, kto i na jakich zasadach może przeglądać ich prywatne konta.