Spis treści
Mercosur wchodzi na rynki Unii
To już się dzieje. Od 1 maja wchodzi w życie kontrowersyjna umowa między Unią Europejską a Mercosur. Dla jednych to wielka szansa, dla innych poważne zagrożenie.
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa nie kryje entuzjazmu. „To więcej niż umowa handlowa” – podkreśla na swoim kanale w mediach społecznościowych. Jego zdaniem to początek nowego partnerstwa między Europą a Ameryką Łacińską.
Cła znikają, towary ruszają
W praktyce zmiany są konkretne, gdyż znikają cła i bariery handlowe. Do Europy łatwiej trafią produkty z Ameryki Południowej m.in. wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol.
Brzmi jak dobra wiadomość dla konsumentów? Być może, ale jest jeszcze druga strona medalu. Nie wszyscy są zachwyceni tym rozwiązaniem.
Polska mówi stanowczo „nie”
Polski rząd od początku patrzy na tę umowę krzywo. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiada skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Jeszcze ostrzej mówi wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Wskazuje trzy zagrożenia: bezpieczeństwo żywności, ochrona konsumentów i stabilność rynku.
Zdaniem polskiego rządu, problem w tym, że może to uderzyć w krajowych producentów żywności. Chodzi o produkty z Ameryki Południowej, które mogą nie spełniać takich samych norm jak te w Europie. A to stawia polskich rolników pod ścianą.
Rolnicy unijni ostro protestują
Nie tylko w Polsce zawrzało. Rolnicy w wielu krajach Unii Europejskiej wychodzili na ulice. Boją się, że tańsza żywność z zagranicy zaleje rynek i odbierze im dochody. Sprawą zajmie się też Parlament Europejski, który skierował ją do kontroli prawnej.
To jeszcze nie koniec
Umowa między Unią Europejską, a Mercosur została podpisana w styczniu, mimo sprzeciwu kilku krajów, w tym Polski, Francji i Węgier. Choć umowa już działa tymczasowo, to wciąż musi zostać zatwierdzona przez wszystkie kraje Unii Europejskiej.
Polecany artykuł: