- PSL złożyło projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, proponując przeznaczenie 90% rocznego zysku NBP na obronność, zamiast obecnych 95% do budżetu państwa.
- Projekt PSL rozszerza zakres wsparcia Funduszu, obejmując nim także służby takie jak policja, straż graniczna, cyberbezpieczeństwo oraz wojskową i wewnętrzną służbę zdrowia.
- Środki Funduszu mają pochodzić m.in. z zysku NBP, kredytów i pożyczek, a Polska planuje pozyskać 43,7 mld euro z unijnego programu SAFE na inwestycje obronne.
Czym jest Polski Fundusz Inwestycji Obronnych według PSL?
We wtorek w Sejmie pojawił się nowy pomysł na finansowanie polskiego bezpieczeństwa. Jak poinformował wicepremier, szef MON i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, jego ugrupowanie złożyło u marszałka Sejmu projekt ustawy. Ma być korektą wcześniejszej propozycji prezydenta Karola Nawrockiego i szefa NBP SAFE 0 proc.
– Złożyliśmy przed chwilą ustawę o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych autorstwa klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, która naprawia błędy projektu prezydenckiego – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. – Jeżeli są pieniądze w Narodowym Banku Polskim, to jesteśmy tym jak najbardziej zainteresowani, żeby były spożytkowane na bezpieczeństwo państwa polskiego, żeby te pieniądze jak najszybciej wykorzystać – dodał.
Polecany artykuł:
Skąd pieniądze na fundusz? Zysk NBP na obronność
Kluczowa zmiana, jaką proponuje PSL, dotyczy pieniędzy z Narodowego Banku Polskiego. Obecnie 95 proc. ewentualnego rocznego zysku NBP trafia do budżetu państwa. Ludowcy chcą to zmienić. Ich projekt zakłada, że aż 90 proc. tej kwoty zasili nowy fundusz obronny.
– W ustawie [o NBP] jest napisane, że 5 proc. trafia na zabezpieczenie rezerw, ale nie że 95 proc. musi trafić do budżetu państwa. Więc my zapisujemy, że 9/10 tego zysku trafia do funduszu związanego z polskim bezpieczeństwem – wyjaśnił Kosiniak-Kamysz.
Fundusz być także zasilany z innych źródeł, takich jak kredyty, pożyczki czy emisja obligacji. Projekt zakłada też mechanizm awaryjny: jeśli wpłata z zysku NBP będzie niższa niż planowano, brakującą kwotę pożyczy Bank Gospodarstwa Krajowego, a gwarantem będzie Skarb Państwa. Pożyczka ma podlegać spłacie ze środków Funduszu pochodzących z wpłat NBP dokonywanych w kolejnych latach.
Szef MON stwierdził też, że PSL tym projektem mówi „sprawdzam”. – Jeżeli tych pieniędzy tam nie ma, to to wyjdzie, i to będzie kompromitacja prezesa NBP, a również i Pałacu Prezydenckiego (...) Jeżeli słyszę, że są pieniądze i jest szansa na dodatkowe środki na bezpieczeństwo, to ja oczekuję, że one wpłyną i będą służyć dla bezpieczeństwa – oświadczył Kosiniak-Kamysz cytowany przez TVP Info.
Źródło: TVP Info, bankier.pl, PAP