Witucki, Misiak wolni

i

Autor: KASIA ZAREMBA/SUPER EXPRESS< TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS, grafika RN

Są zarzuty

Tomasz Misiak i Maciej Witucki trafią do aresztu? Jest decyzja sądu

2022-10-14 22:27

Tomasz Misiak i Maciej Witucki zostali niespodziewanie zatrzymani przez CBA i policję w środę (12.10.2022 r.) Prokuratura postawiła zarzuty m.in. prania brudnych pieniędzy i działania na szkodę 22 tys. pracowników. Śledczy uważają, że zatrzymani wyłudzili pieniądze z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dzisiaj (14.10.2022) sąd zadecydował o wypuszczeniu na wolność byłego senatora PO oraz prezydenta Konfederacji Lewiatan Maciej Wituckiego.

Sąd nie zdecydował się na areszt wszystkich oskarżonych

Maciej Zaborowski adwokat byłego senatora Tomasza Misiaka w gorącym komentarzu dla Super Biznesu, zaraz po posiedzeniu sądu stwierdził że sąd nie nie znalazł żadnych podstaw do zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego, co jak mówi adwokat jest sytuacją wyjątkową. Materiał dowodowy musiał być za słaby, bo sąd nie zastosował żadnego środka zapobiegawczego. Jak dodał, ostatnie zapoznanie się z materiałem dowodowym tylko mnie w tym utwierdziło. Nie ma materiału dowodowego, który powodował konieczność skierowania wniosku o tymczasowy areszt, a wcześniej zatrzymanie -stwierdził w rozmowie z Super Biznesem.

Jak przyznał adwokat, prokuratura z pewnością odwoła się od tego orzeczenia i sprawa będzie kontynuowana.

Sam Misiak w specjalnym oświadczeniu po wypuszczeniu na wolność złożył oświadczenie, w którym czytam: "z ulgą przyjąłem decyzję sądu, dzięki której będę mógł odpowiadać z tzw. wolnej stopy. Jestem osobą niewinną, nie zgadzam się z żadnym z postawionych zarzutów i wiem że przed niezawisłym sądem dowiodę swojej niewinności" — napisał Tomasz Misiak w oświadczeniu tuż po decyzji sądu. I dodaje, tak jak nigdy nie uchylałem się od udziału w czynnościach prowadzonych przez sąd czy prokuraturę, tak i tym razem w oczywisty sposób będę pozostawać do pełnej dyspozycji wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania"

Jak wskazał Maciej Zaborowski adwokat byłego senatora PO Misiaka, sprawa sięga 2010 roku. "Prokuratura bada ją od wielu lat i – jak należy zakładać – dysponuje wyczerpującym materiałem dowodowym, w związku z czym nie zachodzi obawa matactwa" – zaznaczył mecenas Zaborowski.

Jego zdaniem, trudno też przypuszczać, by Tomasz Misiak planował ucieczkę. "Mój mandant jest osobą publiczną, nigdy nie uchylał się od udziału w czynnościach prowadzonych przez sąd czy prokuraturę. (…)Tomasz Misiak uważa się za osobę niewinną i nie ma nic do ukrycia. Jest do pełnej dyspozycji sądu i prokuratury" – powiedział Super Biznesowi mecenas oskarżonego.

Razem z byłym senatorem zatrzymano również Macieja Wituckiego prezydenta Konfederacji Lewiatan.

Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która prowadzi śledztwo, wnioskowała o trzymiesięczny areszt dla wszystkich zatrzymanych. Sąd w pierwszej kolejności przez ponad trzy i pół godziny słuchał argumentów obu stron postępowania dotyczącego b. senatora Tomasza Misiaka.

W sumie przesłuchiwane były cztery osoby, które kiedyś były związane z Work Service: były senator PO, prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki oraz byli członkowie władz spółki Work Service — Iwona Sz. i Tomasz H.

Jak zatrzymano oskarżonych?

Jak ustalił Super Biznes, w rozmowie z Maciejem Zaborowskim, adwokatem Misiaka funkcjonariusze CBA oraz CBŚP dokonali zatrzymania byłego senatora, w jego warszawskim mieszkaniu ok. 6 rano  

-Trwało ono łącznie z przeszukaniem ok. 3 godz., przebiegło spokojnie, bez jakichkolwiek incydentów - mówił w rozmowie z Super Biznesem mecenas Zaborowski. Mój klient po zatrzymaniu w Warszawie został przewieziony do Wrocławia, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Pan Tomasz Misiak nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów i składał obszerne wyjaśnienia - dodaje mecenas.

Zaborowski poinformował również, że jego klient wyraża zgodę na publikowanie wizerunku i pełnego nazwiska, a "po zakończeniu czynności prowadzonych przez prokuraturę, Tomasz Misiak odniesie się do treści stawianych mu zarzutów" - mówił w rozmowie z Super Biznesem jego adwokat.

Dużo więcej kontrowersji wywołał sposób zatrzymania szefa Macieja W. szefa Konfederacji Lewiatan. Nastąpiło ono w dniu otwarcia organizowanego przez Konfederację Lewiatan Europejskiego Forum Nowych Idei.

RMF FM w czwartek (13.10.2022r.) podało, że osoby, którym postawiono zarzuty, podejrzane są o oszustwo, a według prokuratury dotyczy ono mienia znacznych rozmiarów. Śledczy podejrzewają, że w latach 2010-2019 wyłudzono ponad 32 mln zł. Zatrzymani usłyszeli także zarzuty działania na szkodę pracowników. "Prokuratura ocenia, że poszkodowanych osób może być nawet 22 tysiące. Kolejny zarzut dotyczy prania brudnych pieniędzy" - czytamy na stronie rozgłośni.

Sprawę prowadzi Prokuratura Regionalna w Szczecinie, zaś czynności przeprowadzane są w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu.

Misiak wykluczony z PO

Jak przypomina radio ZET jesienią 2008 r. Tomasz Misiak był przewodniczącym senackiej Komisji Gospodarki Narodowej w okresie prac nad ustawą dotyczącą przemysłu stoczniowego. 17 marca 2009 r. senator odszedł z PO i jej klubu parlamentarnego po tym, jak Donald Tusk zapowiedział złożenie wniosku o jego wykluczenie z tych gremiów. Zrezygnował także z kierowania i z członkostwa w Komisji Gospodarki Narodowej.

W raporcie Ministerstwa Skarbu Państwa stwierdzono, że wybór związanej z senatorem firmy Work Service, która doradzała zwalnianym stoczniowcom, odbył się zgodnie z prawem. Część mediów opublikowała sprostowania wcześniej przedstawianych informacji w tej sprawie.

Express Biedrzyckiej - Włodzimierz Cimoszewicz: Komisja Europejska się skompromituje jeśli odpuści polską praworządność
Sonda
Czy korupcja jest w Polsce dużym problemem?
Najnowsze