Nastolatki mówią, gdzie kupują papierosy. Te liczby szokują

Wyrobów tytoniowych i nikotynowych nie wolno sprzedawać osobom poniżej 18. roku życia. Tymczasem wyniki badania STOP18! pokazują, że dla wielu niepełnoletnich użytkowników ich zdobycie nie stanowi większego problemu. Aż 7 na 10 badanych 16- i 17-latków kupujących takie produkty wskazało sklepy stacjonarne. Co więcej, blisko co czwarty deklaruje, że przy zakupie właściwie nigdy nie jest proszony o pokazanie dowodu.

Młoda kobieta w ciemnych okularach wypuszcza dym z ust. O dostępie nieletnich do papierosów przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pexels.com Koniec papierosów Marlboro jakie znamy. To będzie przełom!
  • Nowe badanie STOP18! ujawnia, że pomimo prawnego zakazu sprzedaży, nastolatki bez trudu kupują wyroby tytoniowe i nikotynowe, demaskując luki w systemie.
  • Aż 70 proc. 16- i 17-latków nabywa je w sklepach stacjonarnych, a blisko co czwarty z nich nigdy nie jest proszony o dowód tożsamości.
  • Dowiedz się, jak łatwo młodzież omija przepisy w sieci i dlaczego e-papierosy stały się dla nich tak popularne, szokując statystykami.

Papierosy, e-papierosy czy tytoń do podgrzewania powinny być dla niepełnoletnich niedostępne. Jak wygląda to w praktyce? Badanie przeprowadzone wśród 310 osób w wieku 16-17 lat, które zadeklarowały korzystanie z wyrobów nikotynowych, pokazuje sporą lukę między przepisami a rzeczywistością. Aż 75,8 proc. badanych wskazało, że kupuje wyroby nikotynowe w sklepach stacjonarnych. Problemem okazuje się kontrola wieku. 44,7 proc. nastolatków deklaruje, że sprzedawca pyta ich o dowód tylko czasami, a 24,3 proc. - że nie dzieje się to właściwie nigdy.

Nie masz 18 lat? Dowód nie zawsze jest potrzebny 

Sklep za rogiem nie jest jedynym miejscem, w którym niepełnoletni zdobywają wyroby nikotynowe. Co dziesiąty badany 16- i 17-latek deklaruje zakupy w sklepach internetowych, a 4,5 proc. korzysta w tym celu z mediów społecznościowych. Internet tworzy przy tym dodatkowy problem – sprzedawca nie stoi naprzeciwko kupującego i nie może po prostu poprosić go o pokazanie dokumentu. Dlatego kluczowe staje się to, jak sklepy weryfikują pełnoletność klienta podczas składania zamówienia i odbioru przesyłki.

Autorzy badania STOP18! zwracają uwagę, że część serwisów stosuje zabezpieczenia, które trudno uznać za skuteczną kontrolę. Samo zaznaczenie pola „mam 18 lat” czy wpisanie daty urodzenia nie daje pewności, że zakupu rzeczywiście dokonuje osoba pełnoletnia. W efekcie egzekwowanie zakazu sprzedaży nieletnim staje się wyzwaniem nie tylko dla tradycyjnych sklepów, ale również dla handlu w sieci. 

E-papierosy na pierwszym miejscu 

Najpopularniejsze wśród badanych są e-papierosy – ich zakup deklaruje 71,6 proc. respondentów. Wśród 16-latków odsetek sięga aż 85,4 proc., a wśród 17-latków wynosi 69,5 proc. Tradycyjne papierosy częściej pojawiają się w starszej grupie: kupuje je 25,3 proc. badanych 17-latków wobec 14,6 proc. 16-latków. Pozostałe produkty mają znacznie mniejszy udział. Wśród 17-latków 2,6 proc. wskazuje tytoń do palenia, 1,5 proc. tytoń do podgrzewania, a 1,1 proc. saszetki nikotynowe. Wyniki pokazują więc problem wykraczający poza zachowania samych nastolatków. Chodzi również o to, jak skutecznie sprzedawcy egzekwują ograniczenie, które w teorii jest jednoznaczne: takich produktów nie wolno sprzedawać osobom niepełnoletnim.

Badanie STOP18! zostało przeprowadzone metodą CAWI w czerwcu 2026 roku na ogólnopolskiej próbie 310 osób w wieku 16-17 lat deklarujących korzystanie z wyrobów nikotynowych. 

KARPACZ 2026 Marcin Czech
QUIZ PRL: Alkohol i kultura picia w PRL-u. Co z tego pamiętasz?
Pytanie 1 z 9
Podziemna ulotka rozpowszechniana w stanie wojennym głosiła:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki