Niezwykły widok na drogach. Konwój eskortował ciężarówkę pełną KitKatów

Widok policyjnej eskorty zwykle zwiastuje transport cennego ładunku, jak dzieła sztuki lub gotówka. Wyobraź sobie więc zdziwienie kierowców w Toronto, gdy zobaczyli konwój czarnych SUV-ów ochraniający… ciężarówkę z logo KitKat. Choć scena wyglądała komicznie, powód tej nietypowej akcji jest znacznie poważniejszy i ma swoje korzenie w zuchwałej kradzieży na innym kontynencie.

Batoniki KitKat, w opakowaniach i bez, leżące na drewnianym blacie, z okrągłym wcięciem przedstawiającym konwój czarnych SUV-ów eskortujących ciężarówkę z logo KitKat. To element kampanii marketingowej, o której przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: independent.co.uk/ Materiały prasowe Batoniki KitKat, w opakowaniach i bez, leżące na drewnianym blacie, z okrągłym wcięciem przedstawiającym konwój czarnych SUV-ów eskortujących ciężarówkę z logo KitKat. To element kampanii marketingowej, o której przeczytasz na Super Biznes.

Zuchwała kradzież w Europie

Cała historia rozpoczęła się pod koniec marca 2026 roku, gdy w Europie skradziono ciężarówkę przewożącą 12 ton batonów KitKat. Nie były to jednak zwykłe słodycze. Ładunek, składający się z ponad 413 tysięcy sztuk, to limitowana edycja batonów w kształcie bolidów Formuły 1, powstała w ramach partnerstwa marki z F1. Transport jechał z fabryki w centralnych Włoszech do Polski, a jego zaginięcie wywołało poruszenie. Firma Nestlé, właściciel marki KitKat, ostrzegła, że skradziony towar może trafić na czarny rynek.

Kanadyjska odpowiedź w stylu filmowym

W odpowiedzi na europejską kradzież, kanadyjski oddział KitKat postanowił działać. Zamiast jednak wydawać jedynie oświadczenia, firma zorganizowała błyskotliwą kampanię marketingową. Na ulicach Toronto pojawiły się ciężarówki z dostawą KitKatów, eskortowane przez czarne SUV-y, co miało sprawiać wrażenie transportu ładunku o najwyższej wartości. Akcja zyskała natychmiastowy rozgłos w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy z rozbawieniem komentowali "prezydencką ochronę" dla batonów.

Firma z humorem podeszła do sprawy, publikując nawet w internecie ogłoszenie o pracę dla ochroniarzy z "doświadczeniem w pilnowaniu cennych aktywów" i "pasją do robienia sobie przerw".

To nie tylko żart

Chociaż eskortowany konwój w Kanadzie był elementem zaplanowanej kampanii, Nestlé podkreśliło, że cała sytuacja rzuca światło na realny i narastający problem. W oświadczeniu firma przyznała, że choć docenia "wyjątkowy gust" złodziei, kradzieże ładunków stają się coraz większym zagrożeniem dla firm różnej wielkości. Decyzja o upublicznieniu kradzieży miała na celu podniesienie świadomości na temat tego rosnącego trendu przestępczego.

Tym samym, zabawna scena na kanadyjskich drogach stała się komentarzem do poważnego problemu, z którym mierzą się firmy transportowe na całym świecie. A wszystko to z powodu ciężarówki pełnej czekolady.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki