Złodzieje ukradli 12 ton batoników KitKat. Ładunek jechał do Polski

2026-03-29 13:48

Niezwykły łup trafił w ręce złodziei, którzy ukradli ciężarówkę z 12 tonami słodyczy. Sprawa dotyczy kradzieży batoników KitKat, a skradziona ciężarówka koncernu Nestle wiozła ponad 413 tys. sztuk produktu z nowej serii. Ładunek jechał z Włoch i miał trafić m.in. do Polski.

Opakowania batoników KitKat oraz otwarty baton na tle ciężarówki jadącej nocą. Obraz ilustruje kradzież 12 ton słodyczy, które miały trafić do Polski. Więcej o zuchwałej kradzieży przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Ekaterina_Minaeva; Pexels Opakowania batoników KitKat oraz otwarty baton na tle ciężarówki jadącej nocą. Obraz ilustruje kradzież 12 ton słodyczy, które miały trafić do Polski. Więcej o zuchwałej kradzieży przeczytasz na Super Biznes.
  • Złodzieje ukradli ciężarówkę z ponad 413 tysiącami batoników KitKat, które miały trafić do Polski i innych krajów Europy.
  • Ładunek, wyceniany na znaczną sumę, wyruszył z północnych Włoch i do tej pory nie został odnaleziony.
  • Skradzione batoniki można zidentyfikować po kodzie partii, a producent KitKat prosi o kontakt w przypadku ich znalezienia.
  • Incydent podkreśla narastający problem kradzieży ładunków, który dotyka firmy każdej wielkości.

Zuchwała kradzież ciężarówki z 12 tonami batoników KitKat

Sprawa wygląda jak scenariusz komedii kryminalnej, ale dla szwajcarskiego koncernu Nestle to poważny problem. W ubiegłym tygodniu doszło do kradzieży całej ciężarówki wypełnionej po brzegi słodyczami. Łupem złodziei padło ponad 413 tysięcy batoników KitKat z nowej serii. Łączna waga skradzionego towaru to aż 12 ton. Ciężarówka wyruszyła z zakładu produkcyjnego w północnych Włoszech, a jej trasa obejmowała kilka europejskich krajów. Jednym z docelowych rynków, gdzie miały trafić słodycze, była Polska.

Przedstawiciele koncernu Nestle, do którego należy marka KitKat, nie ujawnili, w którym dokładnie miejscu doszło do kradzieży. Do zuchwałej kradzieży batoników KitKat doszło w zeszłym tygodniu, a ciężarówka wraz z całym towarem wciąż nie została odnaleziona. Zarówno pojazd, jak i cały ładunek dosłownie zapadły się pod ziemię.

Ukląkł, przeżegnał się i okradł kościelną skarbonę! Pobożny złodziej z Myślenic zatrzymany

Jak koncern Nestle chce namierzyć skradzione słodycze?

Chociaż odzyskanie towaru może być trudne, koncern Nestle ma plan, jak przynajmniej utrudnić złodziejom sprzedaż łupu. Firma poinformowała, że skradzione batoniki pochodzą z jednej, konkretnej partii produkcyjnej. Oznacza to, że każdy z nich ma ten sam, unikalny kod. W specjalnym oświadczeniu producent zapowiedział, że przekaże instrukcje, co robić, jeśli ktoś natrafi na produkty z podejrzanego źródła.

Każdy, kto natrafi na słodycze z podejrzanego źródła, będzie mógł zweryfikować ich pochodzenie, co może pomóc w śledztwie dotyczącym kradzieży batoników KitKat. Jeśli skradzione słodycze pojawią się na rynku – na przykład w małych sklepach lub na internetowych aukcjach – istnieje szansa, że ktoś zwróci uwagę na ich nietypowe pochodzenie i poinformuje o tym producenta lub odpowiednie służby.

Pamiętasz te słodycze z dzieciństwa? 12/15 to mistrz
Pytanie 1 z 15
Który batonik składał się z wafla oblanego czekoladą i był owinięty w złotko?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki