NIK wchodzi do NBP. Będzie wielka kontrola w banku centralnym

2026-03-19 16:19

Najwyższa Izba Kontroli szykuje szeroko zakrojoną kontrolę w Narodowym Banku Polskim. Audyt ma mieć bezprecedensowy zakres i obejmie nie tylko finanse banku centralnego, ale także sposób podejmowania kluczowych decyzji przez jego kierownictwo. W tle są: ogromna strata finansowa NBP oraz kontrowersje wokół projektu tzw. „polskiego SAFE 0 proc.”.

Prezes NBP Adam Glapiński, w marynarce i koszuli, unosi sztabkę złota przed otwartym sejfem pełnym złota. Tło to metalowe ściany z czerwoną linią LED. Więcej o kontroli NIK w NBP przeczytasz na portalu Super Biznes.

i

Autor: Super Express Prezes NBP Adam Glapiński, w marynarce i koszuli, unosi sztabkę złota przed otwartym sejfem pełnym złota. Tło to metalowe ściany z czerwoną linią LED. Więcej o kontroli NIK w NBP przeczytasz na portalu Super Biznes.

Najwyższa Izba Kontroli ma wkroczyć do Narodowego Banku Polskiego. Jak ustaliła Rzeczpospolita, inspektorzy NIK-u nie ograniczą się do sprawdzenia ksiąg czy formalnej poprawności dokumentów. Z zapowiedzi wynika, że będzie to większa kontrola niż zwykły audyt i ma objąć szeroką ocenę funkcjonowania banku centralnego.

Kontrolerzy przyjrzą się m.in. gospodarowaniu środkami finansowymi, procedurom podejmowania decyzji oraz temu, w jaki sposób w ostatnich latach zapadały najważniejsze decyzje, które miały wpływ na kondycję tej instytucji.  

Ogromna strata NBP pod lupą inspektorów

Jednym z kluczowych tematów kontroli będzie sytuacja finansowa banku centralnego. W przestrzeni publicznej pojawiają się bowiem informacje mówiące o bardzo wysokiej stracie NBP – nawet rzędu około 100 mld zł.

Kontrolerzy mają sprawdzić, czy skala tej straty jest uzasadniona oraz jakie decyzje i operacje finansowe doprowadziły do takiego wyniku. W praktyce oznacza to szczegółową analizę polityki finansowej banku i działań podejmowanych w ostatnich latach.

Decyzje prezesa NBP też do sprawdzenia 

Jak informuje dziennik, audyt może objąć także działania kierownictwa banku centralnego, na czele z prezesem Adamem Glapińskim. Kontrolerzy będą sprawdzać, czy podejmowane decyzje były zgodne z przepisami oraz czy zachowano standardy niezależności banku centralnego.

To ważny element kontroli, bo jej zakres wykracza poza kwestie czysto techniczne i dotyka również sposobu zarządzania jedną z najważniejszych instytucji finansowych w kraju.

Kontrowersje wokół „SAFE 0 proc.” 

Ale to nie wszystko. Tłem planowanej kontroli są również kontrowersje związane z projektem tzw. „polskiego SAFE 0 proc.”. Koncepcja zakłada wykorzystanie środków powiązanych z bankiem centralnym do finansowania wydatków na obronność. Temat ten wywołuje wiele kontrowersji na łamach mediów w ostatnich dniach.

Pomysł wywołał szeroką debatę o granicach niezależności banku centralnego oraz o tym, czy jego zasoby mogą być wykorzystywane do realizacji polityki państwa. 

Sprawdzą nie tylko liczby 

Jak informuje dziennik, kontrola ma objąć nie tylko dane finansowe, ale również procedury i mechanizmy działania banku. W praktyce oznacza to analizę dokumentów, uchwał, opinii prawnych oraz procesów decyzyjnych funkcjonujących w instytucji.

Jeśli te zapowiedzi się potwierdzą, będzie to jedna z najbardziej kompleksowych kontroli w historii Narodowego Banku Polskiego.

PTNW Henryka Bochniarz
Super Biznes SE Google News
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki