Nowa danina obciąży portfele Polaków? Jest jasne stanowisko rządu Tuska

Pomysł wprowadzenia podatku wojennego w Polsce wywołał ogromne poruszenie. Czy Polacy będą musieli płacić nową daninę na wojsko w związku z rosnącymi wydatkami na obronność? Ministerstwo Obrony Narodowej stawia sprawę jasno.

Żołnierze w mundurach maskujących, czarnych rękawicach i butach, z karabinami na ramionach, maszerują podczas defilady. Ich dynamiczny ruch symbolizuje siłę armii. Więcej o planach rządu na Super Biznes.

i

Autor: Andrzej Bęben Żołnierze w mundurach maskujących, czarnych rękawicach i butach, z karabinami na ramionach, maszerują podczas defilady. Ich dynamiczny ruch symbolizuje siłę armii. Więcej o planach rządu na Super Biznes.

Skąd wziął się pomysł podatku wojennego?

Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Ludwika Koteckiego, członka Rady Polityki Pieniężnej, w rozmowie z money.pl. Jego zdaniem rosnące wydatki na obronność, sięgające nawet 4% PKB, w połączeniu z wysokim deficytem budżetowym, tworzą sytuację nie do utrzymania. Kotecki zasugerował, że Polska ma "szwedzkie wydatki i irlandzkie podatki", co jest trudne do pogodzenia.

Wskazał, że aby ustabilizować finanse publiczne w obliczu konieczności modernizacji armii, konieczne mogą być radykalne kroki. Wśród nich wymienił czasowe zawieszenie części świadczeń socjalnych, takich jak 800 plus, "babciowe" czy 14. emerytura. Jako jedno z potencjalnych rozwiązań tego problemu, Kotecki wymienił wprowadzenie specjalnego, czasowego podatku wojennego, który mógłby obowiązywać przez około pięć lat.

Co z 800 plus i 14. emeryturą?

Propozycja członka RPP wywołała zrozumiały niepokój, zwłaszcza wśród osób korzystających ze wsparcia państwa. Ludwik Kotecki argumentował, że w obecnej sytuacji geopolitycznej priorytety państwa muszą ulec zmianie, a pieniądze ze świadczeń socjalnych mogłyby zostać przeznaczone na zbrojenia. Podkreślił, że bez trudnych decyzji, zwycięzca wyborów w 2027 roku stanie przed ogromnym wyzwaniem finansowym.

Jest jednoznaczna deklaracja rządu

W odpowiedzi na narastające spekulacje Ministerstwo Obrony Narodowej wydało jednoznaczne oświadczenie, ucinając wszelkie domysły. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w rozmowie z Wirtualną Polską stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom.

Chcę jasno i wyraźnie powiedzieć: nie ma i nie będzie żadnego podatku wojennego. Nie ma żadnych prac w tej sprawie

– zadeklarował wiceminister. Podkreślił, że rząd nie planuje wprowadzać nowej daniny na cele obronne. Podobne stanowisko zajął wcześniej minister finansów Andrzej Domański, który również potwierdził, że w jego resorcie nie toczą się prace nad takim podatkiem. Rząd podkreśla, że środki na modernizację armii są zabezpieczone, a dyskusje na temat cięć w programach socjalnych toczą się jedynie w gronie publicystów i niektórych ekspertów.

Pieniądze to nie wszystko Piotr Arak
Otwarte Studio Magdaleny Szefernaker
Idzie wojna? - A. Lichnerowicz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki