Spis treści
Nowa moneta z NBP już w obiegu
Narodowy Bank Polski przygotował niespodziankę dla kolekcjonerów. Od 8 czerwca do sprzedaży trafia nowa moneta kolekcjonerska o nominale 10 zł.
To wyjątkowe wydanie ma upamiętnić 50. rocznicę wydarzeń Czerwca '76 – jednego z najważniejszych protestów społecznych w czasach PRL.
Srebrne 10 zł, które kosztuje 370 zł
Choć na monecie widnieje nominał 10 zł, jej zakup będzie znacznie droższy. Narodowy Bank Polski ustalił cenę emisyjną na 370 zł.
Moneta została wykonana z niemal czystego srebra próby 999,9. Ma średnicę 32 mm, waży 14,14 grama i zostanie wyemitowana w ograniczonym nakładzie do 8 tysięcy sztuk. To oznacza, że zainteresowanie kolekcjonerów może być bardzo duże.
Tak wygląda nowa moneta
Projekt monety nawiązuje do wydarzeń sprzed pół wieku. Na rewersie umieszczono sylwetki protestujących oraz fragmenty biało-czerwonych flag.
Awers przedstawia nazwy trzech miast, które stały się symbolem robotniczego buntu: Radomia, Ursusa i Płocka. W tle znalazł się stylizowany blok mieszkalny, przypominający codzienność Polaków żyjących w realiach PRL.
Protesty, które wstrząsnęły krajem
Czerwiec 1976 roku był jednym z najbardziej burzliwych momentów w historii Polski Ludowej. Po ogłoszeniu przez komunistyczne władze drastycznych podwyżek cen żywności tysiące robotników wyszło na ulice.
Największe protesty wybuchły właśnie w Radomiu, Ursusie i Płocku. Demonstranci domagali się wycofania podwyżek i rozmów z rządzącymi. Odpowiedzią były brutalne interwencje milicji, aresztowania i represje wobec uczestników protestów.
Kolekcjonerski hit?
Narodowy Bank Polski podkreśla, że nowa moneta ma nie tylko wartość kolekcjonerską, ale również edukacyjną. To forma oddania hołdu ludziom, którzy pół wieku temu zdecydowali się zaprotestować przeciwko pogarszającym się warunkom życia.
Monetę można kupić we wszystkich Oddziałach Okręgowych NBP oraz w internetowym sklepie Kolekcjoner. Ze względu na niski nakład wielu numizmatyków już teraz przewiduje, że może stać się jedną z bardziej poszukiwanych emisji ostatnich lat.
Można nią płacić, ale mało kto się na to zdecyduje
Choć moneta ma oficjalny nominał 10 zł i jest prawnym środkiem płatniczym w Polsce, raczej nikt nie będzie nią płacił za zakupy. Trudno sobie wyobrazić wydanie srebrnej monety wartej 370 zł za bułki czy kawę.
Dla kolekcjonerów to jednak nie wydatek, lecz inwestycja i cenna pamiątka przypominająca o wydarzeniach, które odegrały ważną rolę w najnowszej historii Polski.