Spis treści
Tyle maksymalnie zapłacisz za paliwo
We wtorek kierowcy zatankują według nowych maksymalnych stawek ustalonych przez ministra energii. Za litr benzyny Pb 95 stacja będzie mogła zażądać najwyżej 6,79 zł brutto.
W przypadku benzyny Pb 98 limit wyniesie 7,66 zł za litr, natomiast za olej napędowy będzie można zapłacić maksymalnie 7,82 zł za litr.
To ceny zawierające VAT. Stawki netto wynoszą odpowiednio:
- 6,29 zł za Pb 95;
- 7,09 zł za Pb 98
oraz 7,24 zł za diesla.
Warto pamiętać, że są to ceny maksymalne. Stacja może sprzedawać paliwo taniej. Nie może natomiast ustalić ceny wyższej od limitu określonego przez ministra.
Diesel potanieje, benzyna podrożeje
W porównaniu z poniedziałkiem kierowcy diesli mogą mieć powód do zadowolenia. Maksymalna cena oleju napędowego spadnie z 7,88 zł do 7,82 zł za litr.
Zmiany nie są więc ogromne, ale kierowcy tankujący benzynę zapłacą według wyższego limitu.
Państwo pilnuje cen na stacjach
Nowe maksymalne stawki są elementem programu Ceny Paliwa Niżej 3.0. Prezydent podpisał w ubiegłym tygodniu ustawę, która wprowadziła mechanizm mający ograniczać ceny paliw.
Założenie jest proste. Koncerny paliwowe, w tym Orlen, zapłacą specjalny podatek od nadzwyczajnych zysków. Zebrane w ten sposób pieniądze mają finansować obniżkę VAT i akcyzy na paliwa.
Jednocześnie państwo ustala maksymalne ceny, aby stacje nie próbowały wykorzystać sytuacji do nadmiernego zwiększania marż.
LPG bez maksymalnej ceny
Limity dotyczą trzech rodzajów paliwa: benzyny Pb 95, benzyny Pb 98 oraz oleju napędowego.
Mechanizm nie obejmuje natomiast autogazu LPG. T
CPN nie wywołał gwałtownego wzrostu sprzedaży paliw
Wprowadzenie trzeciej odsłony pakietu Ceny Paliwa Niżej nie spowodowało gwałtownego zwiększenia sprzedaży paliw na stacjach – przekazał w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił również, że pieniądze na funkcjonowanie programu do końca roku są zabezpieczone.
Minister zaznaczył, że w kolejnych dniach kierowcy mogą spodziewać się jedynie niewielkich zmian cen. Różnice mają wynosić najwyżej kilka groszy w porównaniu z obecnymi stawkami.
– Nie widzimy tutaj radykalnego wzrostu sprzedaży paliw. W weekend sprzedaż rzeczywiście była wyższa niż kilka dni wcześniej, ale nie na tyle, aby miało to wpływ na podaż paliw – powiedział Motyka dziennikarzom podczas konferencji CIRE PowerUp.
Resort sprawdzi sytuację przy granicy
Minister zapowiedział jednocześnie, że resort energii będzie monitorował sprzedaż paliw w miejscowościach położonych przy granicy. Chodzi przede wszystkim o sprawdzenie, czy niższe ceny w Polsce nie prowadzą do tzw. turystyki paliwowej, czyli przyjazdów zza granicy wyłącznie po to, by zatankować taniej.
Motyka zwrócił uwagę, że również państwa sąsiadujące z Polską rozważają wprowadzenie własnych programów osłonowych.
– Słyszymy deklaracje naszych sąsiadów, że także rozważają wprowadzenie pakietów osłonowych. To powinno zmniejszyć presję cenową i ograniczyć tendencję do turystyki paliwowej – wyjaśnił minister.
Paliwo tańsze nawet o 1,40 zł
Szef resortu energii podkreślił, że obecne ceny paliw są wyraźnie niższe niż przed uruchomieniem najnowszej odsłony programu CPN.
Według Motyki kierowcy mogą dziś kupować paliwo nawet o 1,30-1,40 zł na litrze taniej niż przed wprowadzeniem nowych rozwiązań.
Minister zapewnił również, że finansowanie pakietu CPN do końca 2026 roku nie jest zagrożone.