Paliwo dobija do 10 zł. Na stacjach padły kolejne rekordy

Tak drogo jeszcze nie było. Na niektórych stacjach litr diesla kosztuje już 9,19 zł, a benzyny 95 – 8,19 zł. Średnie ceny w kraju również biją rekordy. Kierowcy coraz częściej patrzą na próg 10 zł za litr z niepokojem. Tymczasem rząd szykuje podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i zapowiada działania, które mają przynieść ulgę przy dystrybutorach.

Dłoń osoby trzymającej zielony pistolet dystrybutora podczas tankowania auta. O rekordowych cenach paliw na SE Superbiz.
Autor: toncd32/ Getty Images Ręka w czarnej bluzie trzyma zielony pistolet do tankowania paliwa w czarnym samochodzie, ilustrując temat stabilizacji cen benzyny i oleju napędowego, o czym przeczytasz więcej na Super Biznes.

Diesel przebił 9 zł, benzyna 8 zł

Ceny paliw coraz mocniej uderzają po kieszeniach kierowców. Na pierwszy rzut oka sytuacja niewiele się zmieniła od poniedziałku. To tylko jedna strona medalu, ta druga wyznacza nowy cennik.

Chociaż duże sieci, takie jak Orlen, MOL, BP czy Shell od kilku dni trzymają cenę 7,99 zł za litr Pb95, to już widać pierwsze tegoroczne rekordy na pylonach mniejszych firm paliwowych

Na stacji Moya przy ulicy Chełmżyńskiej w Warszawie litr benzyny Pb95 kosztuje 8,19 zł. Jeszcze więcej muszą zapłacić kierowcy za olej napędowy, bo aż 9,19 zł za litr - informuje serwis money.pl. Najdroższe paliwo premium kosztuje aż 9,59 zł.  

Podobne poziomy cen pojawiają się także w innych częściach kraju. Dyskont Paliwowy w Kątach Wrocławskich sprzedaje Pb95 w cenie 8,19 zł za litr, a olej napędowy kosztuje 9,19 zł.

To skutek rosnących cen ropy naftowej na rynkach światowych - zaznaczają analitycy. Nie oznacza to, że takie ceny obowiązują wszędzie. Są jednak sygnałem, że kolejne psychologiczne bariery zostały przekroczone. Eksperci nie wykluczają przy tym dalszych podwyżek.

Średnie ceny też biją rekordy

Według danych BM Reflex 11 września średnia cena oleju napędowego w Polsce wynosiła 8,76 zł za litr. Benzyna Pb95 kosztowała średnio 7,89 zł.

Nic nie wskazuje, aby sytuacja miała ulec poprawie. Problem jest strukturalny – mówi Urszula Cieślak, analityk BM Reflex.

Jeszcze niedawno 10 zł za litr wydawało się scenariuszem bardzo odległym. Dziś taki poziom cen staje się coraz bardziej realny.

Ropa drożeje, Ormuz w centrum uwagi

Jednym z głównych powodów jest sytuacja na światowym rynku ropy. Cena baryłki przekroczyła 105 dolarów.

Na rynek wpływają napięcia na Bliskim Wschodzie, problemy wokół Cieśniny Ormuz oraz rosyjskie ograniczenia eksportu diesla.

Dodatkowym ciosem dla rynku był atak dronowy na saudyjski rurociąg East-West. Instalacja ma około 1200 kilometrów długości i może transportować do 7 mln baryłek ropy dziennie. Jej częściowe wyłączenie dodatkowo komplikuje sytuację na rynku.

Europa jest przy tym mocno zależna od importu paliw. W przypadku diesla Polska sprowadza około 30 proc. potrzebnego produktu.

Powrót CPN? Rząd ma pomysł

Kierowcy coraz głośniej pytają, czy rząd może zahamować podwyżki. Jednym z rozważanych rozwiązań jest powrót programu Ceny Paliwa Niżej (CPN).

Poprzednia wersja programu zakończyła się 31 sierpnia. Premier Donald Tusk zapowiadał jednak możliwość uruchomienia kolejnego wariantu.

Problem w tym, że sztuczne obniżenie ceny paliwa może mieć także drugą stronę.

Jeżeli cena na polskim rynku zostanie ustalona zbyt nisko w stosunku do kosztów zakupu za granicą, import diesla może przestać się opłacać.

Tani diesel może oznaczać problem z dostawami

Firmy paliwowe ostrzegają, że nie chodzi o to, że następnego dnia zabraknie paliwa na stacjach. Polska ma własną produkcję, zapasy oraz rozbudowaną logistykę.

Przy długotrwałym utrzymywaniu zbyt niskich cen może jednak spadać opłacalność sprowadzania paliwa. W efekcie import może się zmniejszać, a zapasy będą wykorzystywane szybciej.

Podobna sytuacja miała miejsce jesienią 2023 r., gdy – jak wskazuje Orlen – nieopłacalny import przyczynił się do powszechnych problemów z dostępnością niektórych produktów na stacjach.

Rząd chce pieniędzy od paliwowych gigantów

W tym samym czasie rząd wraca do pomysłu specjalnego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Projekt przyjęty przez Radę Ministrów zakłada 60-procentowy podatek od przychodów przekraczających określony próg, wyznaczony na podstawie średniej marży z 2025 r. powiększonej o 20 proc.

Danina ma dotyczyć firm zajmujących się produkcją, importem oraz wewnątrzunijnym nabyciem paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 roku.

Rząd argumentuje, że w związku z trudną sytuacją geopolityczną koncerny osiągają wyjątkowo wysokie zyski i powinny podzielić się nimi ze społeczeństwem.

Orlen zarobił miliardy

Skala pieniędzy, o które toczy się gra, jest ogromna. W pierwszym półroczu 2026 roku Orlen miał niemal 16 mld zł zysku netto, podczas gdy rok wcześniej było to około 6 mld zł.

Premier Donald Tusk przekonuje, że pieniądze z podatku mogą zostać wykorzystane m.in. na działania pozwalające obniżyć VAT i akcyzę na paliwa.

W każdym kryzysie paliwowym wszyscy tracimy, a firmy paliwowe zyskują – mówił premier.

VAT już podbił ceny

Kierowcy odczuli również zmianę podatkową. Od 1 września wróciła wyższa stawka VAT na paliwa – z 8 do 23 proc.

Według przedstawionych danych przełożyło się to na wzrost ceny przy dystrybutorze o około 70 groszy do 1 zł na litrze.

Dlatego dla kierowców każdy kolejny ruch cenowy ma dziś znaczenie. Jeśli ropa pozostanie droga, a paliwa na rynku hurtowym będą nadal drożeć, przekroczenie granicy 10 zł za litr przestaje wyglądać jak czarny scenariusz z odległej przyszłości.

Kierowcy patrzą na ceny i liczą każdy grosz

Na razie wysokie ceny nie spowodowały gwałtownego załamania popytu. Stacje nadal sprzedają dużo paliwa.

Pracownicy branży przyznają jednak, że klienci coraz uważniej patrzą na ceny na pylonach. Im bliżej 10 zł, tym większa może być presja na ograniczanie niepotrzebnych przejazdów.

Eksperci wskazują również na potrzebę działań, które zmniejszałyby zużycie paliw – m.in. lepszego transportu publicznego, większego wykorzystania kolei i ograniczania zbędnych podróży.

Na razie kierowcom pozostaje obserwować ceny. A granica 10 zł za litr, która jeszcze niedawno wydawała się nie do pomyślenia, jest coraz bliżej.

KARPACZ 2026 Miłosz Motyka
QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Druga część zabawy! Wskaż, w jakim województwie jest to miasto
Pytanie 1 z 15
Ruszamy! Zielona Góra?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki