Spis treści
Śmieci za darmo? To możliwe
Opłaty za wywóz śmieci rosną w całej Polsce i coraz mocniej uderzają po kieszeni mieszkańców. Szczególnie dotkliwie odczuwają to seniorzy i osoby mieszkające samotnie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że w niektórych sytuacjach rachunek za śmieci może wynieść… dokładnie zero złotych.
W ostatnich latach wiele samorządów podniosło stawki za wywóz odpadów. Najczęściej podwyżki wynoszą od 2 do 4 zł na osobę, ale w niektórych miastach mieszkańcy płacą już nawet kilkanaście złotych więcej niż w ubiegłych latach. Urzędnicy tłumaczą to rosnącymi kosztami gospodarki odpadami i problemami z segregacją.
W wielu miastach można uzyskać zniżki
Nie wszyscy jednak muszą płacić pełną kwotę. W wielu miastach działają programy wsparcia dla osób o niskich dochodach, zwłaszcza dla seniorów. Na przykład w Warszawie osoby mieszkające samotnie, których dochód nie przekracza 1940 zł netto, mogą otrzymać pomoc pokrywającą nawet połowę opłaty za śmieci.
Takie ulgi funkcjonują też w innych miastach. W Katowicach zniżka może sięgnąć 20 proc., a w Gdyni obniżkę dostają właściciele domów jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady.
100 procent zwolnienia z opłat
Największa ulga to jednak całkowite zwolnienie z opłaty. Jest to możliwe w sytuacji, gdy w danym mieszkaniu przez dłuższy czas nikt faktycznie nie przebywa. Dotyczy to na przykład seniorów przebywających w sanatorium, domu opieki lub u rodziny.
Jeśli w lokalu nie powstają odpady, gmina nie powinna naliczać opłaty za ich wywóz. Trzeba jednak wcześniej zgłosić to w urzędzie. Należy złożyć deklarację, wskazać okres nieobecności oraz przedstawić dokument potwierdzający wyjazd, na przykład zaświadczenie z sanatorium czy domu opieki.
Można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych
W przypadku kompletnego zwolnienia z opłat, tak jak w przypadku zniżek na opłatę za śmieci, wnioskowanie wygląda inaczej w różnych gminach. Niektóre gminy mogą oczekiwać, że dostarczymy im oświadczenie o niewytwarzaniu odpadów.
Warto o tym pamiętać, bo w czasie kilkumiesięcznej nieobecności można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych. A przy rosnących rachunkach każda taka ulga dla domowego budżetu jest na wagę złota.