- Czy Polacy zapłacą więcej za paliwo na stacjach Orlenu?
- Dlaczego Cieśnina Ormuz jest kluczowa dla światowych cen ropy?
- Skąd tak naprawdę pochodzi ropa naftowa trafiająca do polskich rafinerii?
- Co się stało w Iranie i jak to wpłynęło na globalny rynek surowców?
Spis treści
- Orlen: nie ma zagrożeń dla dostaw paliw do Polski
- Cieśnina Ormuz zablokowana – setki tankowców unieruchomionych
- Skąd pochodzi ropa dla polskich rafinerii?
- Zapasy obowiązkowe jako bufor bezpieczeństwa
- Ceny paliw w Polsce a sytuacja geopolityczna
- LPG też bez zagrożeń – kierowcy mogą być spokojni
- GALERIA. Atak na zbiornikowiec "Stena Imperative". Iran rozszerza presję na żeglugę w Zatoce
Orlen: nie ma zagrożeń dla dostaw paliw do Polski
Orlen wydał pilny komunikat po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Spółka zapewniła Polską Agencję Prasową, że dostawy paliw do Polski nie są zagrożone. Kluczowy powód? Orlen nie sprowadza ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz.
Na obecnym etapie nie identyfikujemy zagrożeń dla ciągłości dostaw paliw na rynek krajowy ani dla funkcjonowania naszych rafinerii
– przekazała spółka.
To ważna informacja dla kierowców i przedsiębiorców, którzy śledzą doniesienia o zamknięciu jednej z najważniejszych tras morskich na świecie.
- Czytaj także: PiS straszy kryzysem paliwowym. ORLEN ostro odpowiada
Cieśnina Ormuz zablokowana – setki tankowców unieruchomionych
W sobotę rano USA i Izrael przeprowadziły ataki na Iran. Zaatakowano siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Iran potwierdził śmierć najwyższego przywódcy Alego Chameneia, dowódcy IRGC Mohammada Pakpura i doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
W odpowiedzi Iran zaatakował Izrael i cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła zamknięcie Cieśniny Ormuz. Setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, ZEA, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku. Przez cieśninę przepływa nieomal jedna trzecia światowego transportu morskiego ropy naftowej.
Skąd pochodzi ropa dla polskich rafinerii?
Orlen od lat realizuje strategię dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej. Surowiec trafia do polskich zakładów z wielu kierunków:
- basen Morza Śródziemnego,
- Afryka Północna i Zachodnia,
- Skandynawia,
- obie Ameryki,
- krajowe wydobycie.
Spółka posiada też długoterminowe kontrakty z gigantami branży – Saudi Aramco i Equinor.
Taka struktura dostaw istotnie ogranicza ryzyko związane z zakłóceniami w pojedynczych szlakach transportowych
– podkreślił Orlen.
Zapasy obowiązkowe jako bufor bezpieczeństwa
Orlen przypomniał o systemie zapasów obowiązkowych i strategicznych. To dodatkowe zabezpieczenie na wypadek nagłych zakłóceń w handlu międzynarodowym.
Spółka zapewniła, że nie przewiduje przerw ani spadków produkcji w swoich rafineriach w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie. Jest też przygotowana na różne scenariusze, w tym ewentualne zmiany kierunków dostaw surowców.
Ceny paliw w Polsce a sytuacja geopolityczna
Czy ceny na stacjach pójdą w górę? Orlen wyjaśnił, że sytuacja geopolityczna to tylko jeden z czynników wpływających na notowania ropy. Na ceny wpływają również:
- decyzje producentów z OPEC+,
- poziom globalnych zapasów,
- dane makroekonomiczne,
- kursy walut.
Do tego dochodzą czynniki lokalne – koszty produkcji, logistyki, obciążenia podatkowe i konkurencja na rynku krajowym. Nie można więc wykluczyć wzrostu cen, ale nie będzie to efekt bezpośredniego braku ropy dla Polski.
LPG też bez zagrożeń – kierowcy mogą być spokojni
Kierowcy jeżdżący na gazie LPG również nie mają powodów do obaw. Orlen poinformował, że LPG pochodzi w większości z własnej produkcji rafinerii Grupy Orlen. Import uzupełniający realizowany jest głównie drogą morską z USA oraz krajów Europy Zachodniej i Północnej.
Nie ma przesłanek, aby kierowcy korzystający z instalacji LPG musieli obawiać się ograniczeń w dostępności tego paliwa w kraju
– zapewnił Orlen.