Pisarze protestują, posłanka interweniuje. Jak stowarzyszenie, które nie zarządzało prawami autorów, dostało na to zgodę?

Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska zarządzało do tej pory prawami autorskimi wydawców. Ministerstwo Kultury rozszerzyło te uprawnienia o prawa autorów, chociaż niedawno było temu przeciwne. W tle pojawiają się wątpliwości co do sposobu przeprowadzenia postępowania i możliwy konflikt interesów. SAiW odpiera zarzuty.

Dłonie osoby trzymającej otwartą książkę. O sporze o zarządzanie prawami autorów przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com
  • Ministerstwo Kultury udzieliło SAiW Copyright Polska zgody na zarządzanie prawami autorów, mimo że jeszcze niedawno samo było temu przeciwne.
  • Stowarzyszenie nie posiadało kluczowych narzędzi do zarządzania prawami autorskimi, jak tabele wynagrodzeń czy systemy do rozliczania cyfrowego - twierdzi posłanka Paulina Matysiak.
  • Część środowiska wskazuje na możliwy konflikt interesów między wydawcami a pisarzami.
  • SAiW CP w odpowiedzi na nasze pytania odpiera wszystkie zarzuty.

Jak stowarzyszenie dostało zgodę ministerstwa

W grudniu 2024 r. SAiW Copyright Polska zawnioskowało o rozszerzenie uprawnień o zarządzanie prawami autorów. Ministerstwo wydało zgodę, a w sierpniu 2025 r. oficjalnie podpisało decyzję. Jednak zaledwie kilka miesięcy wcześniej resort miał w tej sprawie inne zdanie.

– W lipcu 2024 r. MKiDN popierało przed sądem administracyjnym ograniczenie zezwolenia SAiW CP w zakresie praw wydawców, bo stowarzyszenie nie wykonywało go przez ponad dwadzieścia lat – twierdzi posłanka Paulina Matysiak, która interweniowała w tej sprawie pod koniec września tego roku. – Kilka miesięcy później ta sama organizacja została uznana za przygotowaną do zarządzania prawami kolejnej, znacznie liczniejszej grupy uprawnionych – czytamy w interpelacji.

Głównym zarzutem pod adresem resortu jest nagła zmiana decyzji. Matysiak pyta, na podstawie jakich dokumentów uznano, że stowarzyszenie gwarantuje właściwe zarządzanie prawami tysięcy twórców. – Rozstrzygnięcie zdaje się opierać na twierdzeniach samego wnioskodawcy o sobie – napisała.

Jak czytamy dalej, ze sprawozdania Copyright Polska za 2025 rok wynika, że organizacja nie posiadała zatwierdzonych tabel wynagrodzeń, regulaminu repartycji, nie zawarła umów licencyjnych ani nie dokonała inkasa na terenie Polski w zakresie praw autorskich. Nie dysponowała też systemami informatycznymi do rozliczania eksploatacji cyfrowej.

Groby pisarzy i poetów cz. 4. Niezapomniani

Stowarzyszenie wydawców i konflikt interesów?

Wiosną tego roku dwie organizacje zrzeszające pisarzy – Unia Literacka oraz Stowarzyszenie Pisarzy Polskich – zgłosiły sprzeciw wobec rozszerzenia zezwolenia SAiW. Ministerstwo Kultury odmówiło jednak wszczęcia postępowania o unieważnienie tej decyzji.

Część środowiska twórców zauważa możliwy konflikt interesów. – W organach „Copyright Polska“ zasiadają wyłącznie przedstawiciele środowiska wydawniczego. [...] Natomiast obie organizacje pisarskie konsekwentnie oświadczają, że nie chcą być reprezentowane przez organizację wydawców – napisała Matysiak.

Oświadczenie SAiW. Stowarzyszenie odpiera zarzuty

Wysłaliśmy pytania do Copyright Polska. Jak wynika z przesłanej nam odpowiedzi, do sierpnia tego roku zainteresowanych członkostwem i powierzeniem praw stowarzyszeniu było ponad 1,5 tys. autorów. – W związku z tym SAiW Copyright Polska kończy prace nad odpowiednim systemem informatycznym, pozwalającym sprawnie obsługiwać wszystkie zgłoszenia i nowe umowy – zapewnia Marta Kobak, specjalistka ds. administracyjnych.

Organizacja odpiera zarzuty o konflikcie interesów. – Nieprawdą jest, że we władzach SAiW zasiadają wyłącznie reprezentanci środowiska wydawniczego. Obecnie większość członków Stowarzyszenia stanowią autorzy, a nie wydawcy. Jednocześnie każda z tych grup wybiera taką samą liczbę członków Zarządu i Komisji Rewizyjnej – czytamy.

– Ze względu na tworzone modele licencyjne nie ma potrzeby tworzenia i zatwierdzania tabeli wynagrodzeń. W przypadku inkasa opłat reprograficznych stawki regulowane są przez rozporządzenia Ministra Kultury z 2 czerwca 2003 r., znowelizowanego 30 kwietnia 2026 r. – tłumaczy Kobak. Dodaje, że odtworzenia i pobierania audiobooków i e-booków rozliczane są na podstawie „modeli biznesowych tworzonych przez platformy abonamentowe i innych dystrybutorów tych treści”.

SAiW Copyright Polska zrzesza i reprezentuje bezpośrednio autorów i wydawców, a nie zaś inne stowarzyszenia. SAIW CP współpracuje ze stowarzyszeniami reprezentującymi autorów i wydawców w tym z Unią Literacką i Stowarzyszeniem Pisarzy Polskich i nic takiego od tych stowarzyszeń nie usłyszało – na ostatnim spotkaniu zarządów Unia Literacka wyraziła zainteresowanie uczestnictwem jej przedstawicieli we władzach SAIW - czytamy w przesłanym oświadczeniu.

Afera wokół Hecy

Sprawa ma jeszcze jeden wymiar. W sierpniu pisarz Zygmunt Miłoszewski założył własne wydawnictwo – Spółkę Autorską Heca. Do inicjatywy szybko dołączyło kilka innych nazwisk, m.in. Jacek Dehnel i Jakub Szamałek. Powstanie nowego tworu na rynku wydawniczym zostało ostro skrytykowane przez prezesa Copyright Polska, Zbigniewa Czerwińskiego, który stwierdził, że Miłoszewski „uderza w fundamenty rynku książki”. Miłoszewski skrytykował z kolei politykę dużych wydawnictw polegającą na masowej nadprodukcji książek, co – jego zdaniem – zamieniło rynek w śmietnisko, w którym wartość literacka przegrywa z kalkulatorem i prognozą sprzedaży. Tłumaczył, że złożył Hecę po to, by wspierać twórców i gwarantować im przejrzyste zasady oraz korzystne warunki, czego w dużych wydawnictwach często brakuje.

Obie sprawy pokazują głęboki kryzys na polskim rynku książki. Część pisarzy czuje się odcięta od sprawiedliwego wynagrodzenia. – Twórcy literatury po 1989 roku wypadli z systemu – mówił w wywiadzie dla TVN24 Miłoszewski. – Ani jako autorzy, ani jako wydawcy nie mamy państwowego ani samorządowego wsparcia, za to wymaga się od nas, żeby efekty naszej pracy były od dnia premiery dostępne za darmo w bibliotekach – wyjaśnił.

QUIZ. Tytuły z kierunkiem geograficznym. Pytamy o książki, filmy i obrazy
Pytanie 1 z 10
Na rozgrzewkę banał! W serialu animowanym (ale nie dla dzieci) mieliśmy miasteczko:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki