Polska ofensywa w Indiach. Tusk i Modi o dronach, współpracy i handlu

2026-10-22 10:40

Premier Donald Tusk z historyczną wizytą w Indiach. Celem jest zacieśnienie współpracy polsko-indyjskiej i podwojenie handlu do 2030 roku. Podczas wspólnej konferencji prasowej, premier Indii Narendra Modi zaznaczył, że widzi w Polsce bramę do Europy. Na stole rozmów znalazły się drony, technologie kosmiczne i surowce strategiczne.

Premierzy Donald Tusk i Narendra Modi podczas uścisku dłoni w Indiach. O współpracy obu państw przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Radek Pietruszka/ PAP

Jakie są cele współpracy polsko-indyjskiej?

Premier Donald Tusk przyleciał do Delhi na czele największej polskiej delegacji gospodarczej w historii relacji z Indiami. Towarzyszy mu minister finansów Andrzej Domański i około 150 przedstawicieli polskiego biznesu. Cel polskiego rządu jest prosty i zarazem bardzo ambitny: zacieśnić więzi i zarobić.

Obaj przywódcy szybko przeszli do konkretów. Premier Indii wskazał na ogromny potencjał, przypominając, że polski PKB przekroczył historyczny poziom 1 biliona dolarów, a indyjska gospodarka wzrosła w ostatnim kwartale o imponujące 8,7 proc. Na tej podstawie zadeklarował jasny cel: podwojenie wartości dwustronnej wymiany handlowej do 2030 roku.

Obaj przywódcy, premierzy Tusk i Modi, nie szczędzili sobie podczas wspólnej konferencji prasowej uprzejmości, ale szybko przeszli do konkretów. Premier Indii zadeklarował, że celem jest podwojenie wartości dwustronnej wymiany handlowej do 2030 roku. Portal XYZ zauważa, że to odważny plan, biorąc pod uwagę, że dziś Polska handluje więcej z Wietnamem niż z liczącymi niemal 1,5 miliarda mieszkańców Indiami.

Premier Tusk podkreślił, że fundamentem relacji ma być biznes.

Dobrze nam się rozmawia nie tylko dlatego, że Polskę i Indie bardzo wiele łączy, a nic nie dzieli. Synergia między naszymi krajami jest dość prosta: nie mamy konfliktów interesów ani złych zaszłości historycznych – mówił szef polskiego rządu.

Wizyta Donalda Tuska w Indiach ma na celu przede wszystkim stworzenie solidnych podstaw pod strategiczne partnerstwo, którego fundamentem będzie współpraca przedsiębiorstw z obu krajów. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek gospodarczej ofensywy. Rozmowy polityczne są tu tylko tłem dla spotkań biznesowych, które mają przynieść realne kontrakty i inwestycje.

Od dronów po kosmos

Premier Donald Tusk jasno zapowiedział, że nie chodzi tylko o proste zwiększenie wymiany towarów. W grę wchodzą zaawansowane technologie i strategiczne sektory, które mają zdefiniować przyszłość relacji obu państw.

Mamy bardzo ambitne plany. Nie tylko w tradycyjnych sektorach, takich jak górnictwo, zgazowanie węgla, przemysł stoczniowy czy okrętowy, ale również w sektorze kosmicznym, cyfryzacji, technologiach satelitarnych i nowoczesnym przemyśle zbrojeniowym – powiedział polski premier w Delhi.

O jakich dokładnie obszarach mowa? Główne kierunki to:

  • Przemysł obronny: Tutaj na pierwszy plan wysuwają się polskie drony, które, jak zaznaczył premier, „okazały się w ostatnim czasie bardzo przydatne”. To wyraźne nawiązanie do ich skuteczności, co może otworzyć drzwi do dużych kontraktów zbrojeniowych.
  • Technologie kosmiczne i cyfrowe: To nie przypadek, że premier Tusk zaraz po spotkaniach w Delhi udał się do Bangalore, nazywanego indyjską Doliną Krzemową. Towarzyszą mu tam przedstawiciele Polskiej Agencji Kosmicznej.
  • Bezpieczeństwo surowcowe: Oba kraje chcą wspólnie działać, by ograniczyć zależność od niestabilnych dostawców surowców strategicznych. To kluczowy element budowania gospodarczej odporności.
  • Tradycyjny przemysł: Współpraca ma objąć także obszary, w których Polska ma duże doświadczenie, jak górnictwo czy przemysł stoczniowy.

Wszystko to pokazuje, że nie jest to już tylko rozmowa o handlu, ale o budowie głębokiego, technologicznego partnerstwa.

Polska bramą do Europy?

Deklaracje o przyjaźni i wspólnej historii to ważny fundament, ale prawdziwym motorem napędowym tej wizyty są interesy. Premier Narendra Modi ujął to wprost, mówiąc, że Polska może stać się dla jego kraju „bramą do współpracy z Europą”. To nie jest tylko kurtuazja. Za tymi słowami kryje się ogromna szansa dla polskich firm, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się przełomu w relacjach handlowych.

Chodzi o planowaną umowę o wolnym handlu między Unią Europejską a Indiami. Jej wejście w życie, przewidziane na 2027 rok, ma znieść lub obniżyć cła na ponad 96 proc. unijnego eksportu. Dla polskich przedsiębiorców nadchodząca umowa o wolnym handlu z UE jest kluczowym czynnikiem, który ma zdynamizować handel z Indiami i otworzyć im dostęp do gigantycznego, wciąż nienasyconego rynku.

Niewykorzystany potencjał

Skala niewykorzystanego potencjału jest ogromna. Dziś Polska wymienia z Indiami mniej towarów niż z dziesięciokrotnie mniejszym Wietnamem. W momencie, gdy Indie stają się trzecią największą gospodarką świata, a ich klasa średnia rośnie w zawrotnym tempie, brak silniejszej obecności polskich firm na tym rynku jest po prostu marnowaniem szansy.

Geopolityka również sprzyja zacieśnianiu więzi. W dobie rywalizacji USA z Chinami i wojny w Ukrainie, zarówno Europa, jak i Indie szukają stabilnych, przewidywalnych partnerów. Polska, jako duży i stabilny kraj UE, idealnie wpisuje się w tę strategię.

Portal XYZ podkreśla jednak, że istnieje jeden, istotny zgrzyt polityczny. Warszawa i Delhi utrzymują odmienne stanowiska wobec Rosji. Indie nie potępiły jednoznacznie inwazji na Ukrainę i utrzymują bliskie relacje gospodarcze i militarne z Moskwą. To pozostaje jednym z politycznych wyzwań w budowaniu strategicznego partnerstwa, choć na razie obie strony skupiają się na pragmatyzmie gospodarczym.

Na koniec premier Tusk podsumował cel wizyty słowami, które najlepiej oddają jej charakter: „Będę mógł z dumą powiedzieć rodakom, że Polska i Indie stały się prawdziwymi przyjaciółmi. Będzie to w dodatku przyjaźń, która wszystkim się opłaci”.

Indie zaatakowały Pakistan
QUIZ. Słynne role Bogusława Lindy. Pamiętasz znane cytaty aktora?
Pytanie 1 z 8
Bogusław Linda wcielił się przed laty w rolę tak zwanego Dzidka, byłego pracownika telewizji. To bohater filmu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki