Polska z planem na unijną biurokrację. Chce radykalnych uproszczeń
- Polska proponuje uproszczenie przepisów UE w pięciu kluczowych obszarach: przemysł, rolnictwo, innowacje, infrastruktura i mobilność oraz dostęp do kapitału, aby wzmocnić konkurencyjność europejskiej gospodarki.
- W sektorze przemysłowym Polska dąży do dostosowania systemu ETS w celu stabilizacji cen uprawnień i uproszczenia pozwoleń dla dużych instalacji przemysłowych.
- W rolnictwie Polska postuluje zniesienie obciążeń administracyjnych dla upraw i hodowców, natomiast w innowacjach – odroczenie niektórych przepisów AI i tworzenie regulacyjnych piaskownic.
- Polska podkreśla potrzebę deregulacji, która obejmuje nie tylko uproszczenie, ale i usuwanie przestarzałych reguł.
Podczas nieformalnego szczytu Unii Europejskiej w Belgii, którego głównym tematem będzie konkurencyjność, Polska przedstawi konkretny pakiet propozycji. Jak wynika z listu polskich władz, który opublikowano w Brukseli, propozycja zakłada zmiany w pięciu kluczowych sektorach.
Według Warszawy gospodarka Wspólnoty stoi dziś przed podwójnym wyzwaniem. Musi jednocześnie wzmocnić swoją odporność i konkurencyjność, a przy tym przyspieszyć transformację cyfrową i ekologiczną. Aby to osiągnąć, nie wystarczą kosmetyczne zmiany. Polska postuluje prawdziwą deregulację, która obejmuje nie tylko uproszczenie istniejących regulacji, ale też gruntowny przegląd i usuwanie przestarzałych przepisów.
Polski rząd uważa, że radykalne uproszczenie przepisów UE w obszarach przemysłu, rolnictwa, innowacji, infrastruktury i dostępu do kapitału jest kluczowe dla siły gospodarczej i strategicznej Europy. Warszawa chce, aby przy tworzeniu każdego nowego prawa od samego początku kierowano się zasadą unikania nadmiernej biurokracji. To nie pierwsza taka inicjatywa – podobne działania Polska podejmowała już podczas swojej prezydencji w Radzie UE.
Przemysł i rolnictwo. Jakie zmiany proponuje Polska?
Dwa pierwsze i zarazem najważniejsze obszary, które według Polski wymagają pilnej interwencji, to przemysł i rolnictwo. Proponowane zmiany mają wprost przełożyć się na wzmocnienie fundamentów europejskiej gospodarki.
Jeśli chodzi o przemysł, Warszawa celuje w jeden z najgorętszych tematów ostatnich lat – system handlu emisjami. Propozycje w tym zakresie to:
- Zmiany w systemie ETS, które mają zatrzymać gwałtowny wzrost cen uprawnień do emisji CO2 i uczynić je bardziej przewidywalnymi dla firm.
- Odroczenie wdrożenia systemu ETS2 dla transportu i budynków.
- Wprowadzenie wsparcia dla eksporterów, których towary są objęte unijnym podatkiem węglowym (CBAM).
- Uproszczenie pozwoleń dla dużych zakładów przemysłowych, takich jak huty, spalarnie odpadów czy zakłady przetwórcze.
Innowacje, obronność i dostęp do kapitału. Co jeszcze chce zmienić Polska?
Czwarty punkt polskiej propozycji dotyczy infrastruktury i mobilności, z wyraźnym naciskiem na kwestie obronne. W obliczu zagrożeń hybrydowych i potencjalnego konfliktu zbrojnego, zwłaszcza na wschodniej flance UE, Polska postuluje:
- Wprowadzenie przyspieszonej i zharmonizowanej procedury wydawania zezwoleń na transporty wojskowe.
- Zapewnienie, by infrastruktura cywilna (drogi, mosty, koleje) była w pełni kompatybilna z potrzebami wojska.
- Uproszczenie procedur celnych dla transportów NATO i UE.
- Zwolnienie wybranych projektów obronnych z niektórych wymogów, w tym środowiskowych.