Spis treści
Krok w stronę ochrony przed wierzycielami
Jak poinformował portal XYZ, powołując się na doniesienia chorwackiej agencji prasowej HINA, sieć handlowa Studenac złożyła oficjalny wniosek o wszczęcie postępowania przedrestrukturyzacyjnego (predstečajna nagodba). Decyzja ta jest bezpośrednią konsekwencją narastających problemów z regulowaniem bieżących zobowiązań finansowych oraz braku porozumienia w kwestii przedłużenia dotychczasowego finansowania kredytowego.
Zadłużenie spółki osiągnęło gigantyczne rozmiary. Według doniesień lokalnych mediów, w tym portalu Index.hr, łączne zobowiązania handlowego giganta przekroczyły kwotę 450 milionów euro, a konta spółki zostały zablokowane. Dla porównania, na koniec 2025 roku zadłużenie bankowe firmy wynosiło 288,9 miliona euro.
Dlaczego doszło do nagłego załamania płynności?
Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy portalu XYZ wynika, że bezpośrednim impulsem do złożenia wniosku restrukturyzacyjnego było zachowanie jednego z banków wchodzących w skład konsorcjum finansującego spółkę. Chorwacka instytucja miała odmówić przedłużenia krótkoterminowego finansowania po zakończeniu sezonu letniego.
W tej sytuacji zarząd zdecydował się na uruchomienie procedury sądowej, która ma uchronić firmę przed upadłością i umożliwić pozyskanie dłużnego kapitału z innych, alternatywnych źródeł.
Od agresywnej ekspansji do finansowego zatoru
Historia sieci Studenac w ostatnich latach była pasmem spektakularnych sukcesów i niezwykle dynamicznego wzrostu. W 2018 roku polski fundusz private equity Enterprise Investors przejął 100 proc. udziałów w spółce od jej założyciela, Josipa Milavicia. Wtedy sieć liczyła zaledwie 385 sklepów. Pod kierownictwem Michała Seńczuka – doświadczonego menedżera, który wcześniej zarządzał m.in. Biedronką, Żabką i Polomarketem – firma urosła do miana największej sieci spożywczej w Chorwacji pod względem liczby placówek.
Skala dotychczasowego rozwoju sieci Studenac:
- wzrost liczby placówek z 385 w 2018 roku do ponad 1400 obecnie,
- zwiększenie zatrudnienia do poziomu 7149 osób na koniec 2025 roku,
- ekspansja zagraniczna i wejście na rynek słoweński poprzez przejęcie sieci STU market (Kea),
- ambitne plany prezesa Michała Seńczuka, zakładające osiągnięcie pułapu 3400 sklepów w samej Chorwacji do 2028 roku.
Tak agresywna polityka przejęć wymagała jednak ogromnych nakładów finansowych. Jednym ze sposobów na pozyskanie kapitału miał być debiut giełdowy w Warszawie i Zagrzebiu. W ramach pierwszej oferty publicznej (IPO) planowano pozyskać około 80 milionów euro. W listopadzie 2024 roku plany te zostały jednak niespodziewanie odwołane z powodu niekorzystnych warunków rynkowych. Choć później spółka pozyskała pakiet finansowania o wartości 300 milionów euro na refinansowanie długu i dalszy rozwój, to nie uchroniło jej przed obecnym kryzysem płynności.
Jakie są dalsze losy ponad tysiąca sklepów Studenac?
W oficjalnym oświadczeniu przesłanym redakcji portalu XYZ, właściciel sieci – fundusz Enterprise Investors – podkreśla, że złożenie wniosku nie oznacza paraliżu operacyjnego firmy. Sądowe postępowanie restrukturyzacyjne ma przede wszystkim zapewnić ochronę prawną na czas porządkowania struktury finansowej oraz stworzyć stabilne ramy do wypracowania porozumienia z wierzycielami, dostawcami i partnerami biznesowymi.
Zarząd sieci Studenac zapewnia, że wszystkie sklepy pozostają otwarte, pracownicy normalnie wykonują swoje obowiązki, a dostawy towarów na półki sklepowe są w pełni zabezpieczone. Firma intensywnie pracuje nad realnym planem restrukturyzacji i oczekuje na formalną decyzję sądu handlowego o rozpoczęciu procedury.