Porażka rządu Tuska w TSUE. Umowa z Mercosur nie będzie wstrzymana

Trybunał Sprawiedliwości UE odrzucił wniosek rządu Donalda Tuska o natychmiastowe wstrzymanie kontrowersyjnej umowy UE-Mercosur. To pierwsza porażka w batalii prawnej, jaką jest skarga Polski do TSUE. Porozumienie z krajami Ameryki Południowej będzie póki co obowiązywać.

Siedziba TSUE w Luksemburgu, obok miniatura z twarzą premiera Donalda Tuska. O sporze wokół Mercosur pisze SE Superbiz.
Autor: Paweł Dąbrowski / Super Express; Olrat/ Shutterstock
  • Trybunał Sprawiedliwości UE odrzucił wniosek polskiego rządu o wstrzymanie umowy UE z Mercosur.
  • Jak główny powód decyzji TSUE wskazał brak dowodów na "poważną i nieodwracalną szkodę".
  • Od maja 2026 roku mamy do czynienia z tymczasowym obowiązywaniem umowy handlowej UE-Mercosur.
  • Główna skarga Polski na porozumienie wciąż czeka na ostateczny wyrok TSUE.

TSUE odrzuca wniosek rządu Tuska. Co to oznacza?

We wtorek z Luksemburga nadeszła wiadomość, na którą czekał rząd premiera Donalda Tuska. Niestety, nie jest ona dobra. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił polski wniosek o natychmiastowe zawieszenie umowy handlowej między Unią a krajami bloku Mercosur, czyli Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem.

Unijni sędziowie stwierdzili, że strona polska nie przekonała ich, że dalsze obowiązywanie umowy przyniesie Polsce „poważną i nieodwracalną szkodę”. Mówiąc prościej: rząd Donalda Tuska nie przedstawił wystarczająco twardych dowodów na to, że straty będą tak duże, że nie da się ich później w żaden sposób naprawić. Sąd w Luksemburgu uznał, że Polska w swojej skardze do TSUE nie udowodniła, że tymczasowe stosowanie umowy UE-Mercosur spowoduje poważną i nieodwracalną szkodę dla kraju.

Co to oznacza dla naszego kraju? Umowa, która obowiązuje tymczasowo od maja 2026 roku, będzie nadal stosowana. Towary z Ameryki Południowej, głównie produkty rolne, wciąż będą napływać do Europy na preferencyjnych warunkach, co budziło największe obawy polskich rolników i przetwórców. Decyzja o odrzuceniu wniosku jest środkiem tymczasowym i nie kończy całej sprawy, ale na ten moment nic się nie zmienia.

Dlaczego rząd zaskarżył umowę UE-Mercosur?

Żeby zrozumieć, skąd wzięła się cała batalia prawna i polityczna, trzeba spojrzeć na faktyczne treści, jakie znajdują się w rzeczonej umowie. Chodzi o wielkie pieniądze i rolnictwo krajów członkowskich UE. Porozumienie z krajami Mercosur bardzo niebezpiecznie (i to na wielu poziomach) otwiera europejski rynek na znacznie tańsze produkty rolne z Ameryki Południowej, głównie wołowinę, drób, cukier czy kukurydzę.

Polscy rolnicy od samego początku alarmowali, że to dla nich prosta droga do bankructwa. Twierdzą, że nie są w stanie konkurować z gigantycznymi gospodarstwami z Brazylii czy Argentyny, gdzie koszty produkcji są niższe, a wymogi środowiskowe i standardy dotyczące np. stosowania pestycydów często są o wiele łagodniejsze niż w Unii Europejskiej. Obawy dotyczą nie tylko zalewu rynku tanią żywnością, ale też jej jakości i bezpieczeństwa.

Rząd premiera Tuska złożył skargę do TSUE, ponieważ umowa UE-Mercosur jest postrzegana jako egzystencjalne zagrożenie dla polskiego rolnictwa i stabilności krajowego rynku żywności. To właśnie te argumenty o nierównej konkurencji i potencjalnych gigantycznych stratach dla całej branży rolno-spożywczej były podstawą skargi, która trafiła do Luksemburga. Rząd chciał, by Trybunał uznał, że decyzja o tymczasowym stosowaniu umowy została podjęta z naruszeniem unijnych procedur.

To jeszcze nie koniec sporu

Dzisiejsza decyzja Trybunału to przegrana bitwa polskiego rządu, ale niekoniecznie cała wojna. Warto podkreślić, że sędziowie w Luksemburgu odrzucili jedynie wniosek o środek tymczasowy, czyli o natychmiastowe „zamrożenie” umowy. Nie rozstrzygnęli jednak jeszcze o samej skardze, którą złożył rząd.

To oznacza, że główna sprawa wciąż jest w toku. Trybunał w najbliższych miesiącach będzie szczegółowo analizował argumenty Polski dotyczące tego, czy porozumienie zostało zawarte zgodnie z unijnym prawem. Polska strona będzie musiała udowodnić, że doszło do naruszeń proceduralnych, które sprawiają, że umowa w obecnym kształcie nie powinna obowiązywać.

Ostateczny los umowy UE-Mercosur z polskiej perspektywy wciąż zależy od finałowego wyroku, który Trybunał wyda w przyszłości. Na ten moment trudno przewidzieć, kiedy zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie i jakie ono będzie. Jedno jest pewne: do tego czasu umowa handlowa z krajami Ameryki Południowej będzie obowiązywać, a towary z tamtego regionu będą trafiać na europejski, w tym polski, rynek. Dla polskich rolników oznacza to niestety dalsze funkcjonowanie w niekorzystnych warunkach, o których od samego początku alarmowali.

ARDANOWSKI: HORMONY WZROSTU I PŁCIOWE W WOŁOWINIE Z MERCOSUR TO PODŁOŚĆ! Poranna Rozmowa VOX FM
Rozpoznasz maszynę rolniczą po krótkim opisie? Sprawdź, ile wiesz o rolnictwie!
Pytanie 1 z 12
Maszyna służąca do zbioru zbóż to:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki