- Ujawniono, że posłanka PiS Anna Pieczarka od lat pobiera wysokie wynagrodzenie z gminy Tarnów, jednocześnie sprawując mandat parlamentarny.
- W ciągu pięciu lat samorząd wypłacił jej niemal 430 tys. zł, a jej miesięczne wynagrodzenie sięga blisko 10 tys. zł za zadania promocyjne i koordynacyjne.
- Sprawdź, jakie konkretnie obowiązki wykonuje posłanka, w tym promocję lokalnego bigosu, i czy takie łączenie ról budzi wątpliwości prawne.
Anna Pieczarka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, od lat łączy pracę w Sejmie z płatną współpracą z gminą Tarnów w województwie małopolskim. Jak ustaliła „Wyborcza Kraków”, w ciągu pięciu lat samorząd wypłacił parlamentarzystce dokładnie 429 985,52 zł. To wynagrodzenie za zadania wykonywane na podstawie umowy zlecenia, niezależne od pieniędzy przysługujących jej z tytułu sprawowania mandatu poselskiego.
Sprawę dodatkowych zarobków posłanki nagłośnił portal „Puls Powiśla”, który dotarł do dokumentów dotyczących jej współpracy z samorządem. Wynika z nich, że Pieczarka otrzymuje obecnie 9800 zł brutto miesięcznie. Po potrąceniach na jej konto trafia 7977 zł. W skali roku oznacza to 117 600 zł brutto. Taką właśnie kwotę parlamentarzystka wykazała w oświadczeniu majątkowym za 2025 rok w rubryce dotyczącej działalności wykonywanej osobiście.
Prawie 10 tys. zł miesięcznie. Czym Anna Pieczarka zajmuje się w gminie Tarnów?
Zakres obowiązków posłanki jest szeroki. Z ustaleń „Pulsu Powiśla” wynika, że odpowiada ona m.in. za działania promocyjne gminy Tarnów, przygotowywanie materiałów do samorządowego pisma „Nowiny Tarnowskiej Gminy” oraz nadzór nad jego wyglądem. Do jej zadań należy również opracowywanie informacji publikowanych na stronie internetowej i w mediach społecznościowych gminy. Parlamentarzystka uczestniczy ponadto w organizacji wydarzeń, współpracy z innymi samorządami oraz koordynowaniu działalności klubów seniora i kół gospodyń wiejskich.
Wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł przekonuje, że Pieczarka jest bardzo zaangażowana w lokalne sprawy. Jak relacjonował w rozmowie z „Wyborczą Kraków”, kiedy nie uczestniczy w pracach Sejmu, regularnie pojawia się w urzędzie, gdzie ma własne biurko i zajmuje się doradztwem oraz koordynacją działań.
Od 2 tys. do 9800 zł miesięcznie. Tak rosło wynagrodzenie posłanki
Współpraca Anny Pieczarki z gminą nie od początku wiązała się z tak wysokim wynagrodzeniem. Wójt Grzegorz Kozioł wyjaśnił „Wyborczej Kraków”, że początkowo parlamentarzystka pomagała samorządowi bezpłatnie. Dopiero później, zgodnie z zaleceniami prawników, zdecydowano się sformalizować współpracę. Pierwsze wynagrodzenia wynosiły około 2 tys. zł miesięcznie, następnie wzrosły do 3 tys. zł. Z czasem stawka osiągnęła 9800 zł brutto.
Samorządowiec broni współpracy z posłanką, podkreślając jej rolę w organizowaniu lokalnych imprez i pozyskiwaniu sponsorów. Jak wynika z jego wypowiedzi, uważa ją za osobę szczególnie przydatną przy realizacji przedsięwzięć promocyjnych.
Posłanka PiS ma promować tarnowski bigos. Wójt powierzył jej nowe zadania
Na organizowaniu wydarzeń i prowadzeniu działań informacyjnych obowiązki Anny Pieczarki się nie kończą. Wójt ujawnił, że poprosił ją również o pomoc w promocji lokalnego produktu kulinarnego. Chodzi o tarnowski bigos, który gmina chciałaby wpisać do rejestru produktów lokalnych. Samorząd liczy, że działania promocyjne pomogą zwiększyć rozpoznawalność regionalnej potrawy.
Drugim zadaniem powierzonym posłance ma być popularyzowanie postaci błogosławionego ojca Zbigniewa Strzałkowskiego, franciszkanina pochodzącego z regionu, zamordowanego w Peru. Grzegorz Kozioł przekonuje, że Pieczarka ma odpowiednie możliwości i doświadczenie, by zrealizować te przedsięwzięcia.
Czy poseł może dodatkowo zarabiać? Jest ważny obowiązek
Informacje o wynagrodzeniu Anny Pieczarki rodzą pytanie o zasady łączenia mandatu parlamentarnego z dodatkową działalnością zarobkową. Przepisy przewidują, że poseł ma obowiązek powiadomić marszałka Sejmu o zamiarze podjęcia dodatkowych zajęć. Sama umowa zlecenia nie oznacza więc automatycznie naruszenia prawa, choć znaczenie mają również charakter wykonywanej pracy i pozostałe ograniczenia dotyczące parlamentarzystów. Jak informuje „Wyborcza Kraków”, Anna Pieczarka utrzymuje, że dopełniła obowiązku zgłoszenia dodatkowej działalności.