- Około 700 klientów Rainbow Tours utknęło w Dubaju i ZEA z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej, a biuro pracuje nad alternatywnymi planami powrotu.
- Utrudnienia dotknęły również lotów rejsowych do Azji z przesiadką w Dubaju, ale loty czarterowe do Azji nie są zagrożone.
- Pierwszy samolot z turystami z Wietnamu, z międzylądowaniem w Dubaju dziś wylądował w Poznaniu.
- Akcje Rainbow Tours spadły o 11% na giełdzie, a zarząd przewiduje negatywne skutki finansowe głównie w marcu, mimo dobrej sprzedaży na sezon letni.
700 klientów Rainbow Tours w Dubaju i ZEA
Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi to operacyjne wyzwanie dla Rainbow Tours. Jak poinformował prezes Maciej Szczechura, w regionie przebywa około 700 klientów, którym trzeba zapewnić powrót do kraju.
„Po pierwsze, mamy łącznie około 700 klientów, którzy są w tej chwili w regionie, głównie w Dubaju, Emiratach Arabskich i tym osobom trzeba zapewnić powrót do kraju. Trudno powiedzieć, kiedy nastąpi otwarcie przestrzeni powietrznej nad ZEA. Mamy alternatywne pomysły na powrót tych klientów – ale jeszcze nad tym pracujemy. W podobnej sytuacji są dziesiątki tysięcy podróżnych z całego świata znajdujące się w ZEA, więc znalezienie rozwiązania wymaga czasu - powiedział prezes.”
Część turystów wróciła już do Polski
Utrudnienia dotyczą również połączeń do Azji realizowanych z przesiadką w Dubaju, m.in. liniami Emirates, Qatar i Fly Dubaj. Chodzi głównie o wycieczki objazdowe do takich krajów jak Japonia, Indonezja czy Indie.Klienci z najbliższych terminów mogą bezkosztowo zmienić rezerwację lub zrezygnować z wyjazdu.
Część turystów wróciła już dziś do Polski. Rzecznik poznańskiego lotniska przekazał, że ok. godz. 9.30 w Poznaniu wylądował samolot z pasażerami wracającymi z wyspy Phu Quoc Wietnamie. Rejs realizowała hiszpańska linia czarterowa World2Fly na zlecenie biura Rainbow. Podróżnym zapewniono noclegi w Dubaju do czasu wznowienia lotów.
Wpływ na wyniki
W poniedziałek akcje Rainbow Tours na GPW spadały o około 11 proc., do poziomu 140,9 zł, przy obrotach przekraczających 40 mln zł. Zarząd podkreśla jednak, że negatywny efekt finansowy powinien być widoczny głównie w marcowych wynikach i ma charakter przejściowy.
„Za chwilę, w kwietniu, wchodzimy w sezon letni. Na ten moment mamy bardzo dobrze wyprzedane lato, lepiej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zatem ta kluczowa część biznesu, która stanowi 70 proc. naszych przychodów, a 80-90 proc. wyniku na tę chwilę wygląda bardzo dobrze" - powiedział prezes biura.
Dodatkowo spółka zabezpieczyła ceny paliwa na sezon letni, ograniczając ryzyko wzrostu kosztów. Rainbow Tours, działające od 1990 r. i należące do Polskiej Izby Turystyki, ocenia obecną sytuację jako krótkotrwałe wyzwanie operacyjne, które nie powinno zagrozić kluczowemu sezonowi letniemu.
Polecany artykuł:
