Spis treści
„Premierze, walcz”. Wojciechowski apeluje do Tuska
Przyszłość unijnych pieniędzy dla rolników staje się jednym z ważnych tematów rozmów o budżecie UE na lata 2028–2034. Przed zaplanowanym na 15–16 października posiedzeniem Rady Europejskiej Janusz Wojciechowski, były komisarz UE ds. rolnictwa, skierował do Donalda Tuska petycję. Podpisał ją również Grzegorz Wojciechowski, rolnik i były parlamentarzysta.
Autorzy dokumentu domagają się, by polski rząd sprzeciwił się ograniczaniu funduszy na Wspólną Politykę Rolną (WPR). Ich zdaniem stawką są nie tylko dopłaty do gospodarstw, lecz także pieniądze na modernizację rolnictwa i rozwój obszarów wiejskich.
Z ponad 5 mld do 3,5 mld euro rocznie?
W petycji przedstawiono wyliczenia, według których Polska otrzymuje obecnie ponad 5 mld euro rocznie w ramach WPR. Autorzy wskazują, że w nowej perspektywie budżetowej kwota przypadająca na polskie rolnictwo może spaść do około 3,5 mld euro rocznie. Oznaczałoby to redukcję o mniej więcej 30 proc.
Wojciechowscy alarmują również w sprawie całej unijnej puli na rolnictwo. Według ich szacunków miałaby ona zmniejszyć się z około 386,6 mld do 300 mld euro w ciągu siedmiu lat. Trzeba jednak podkreślić, że są to wyliczenia autorów petycji, a nie ostateczny podział pieniędzy dla poszczególnych państw.
Komisja Europejska proponuje bowiem zmianę sposobu finansowania. W projekcie nowego budżetu przewidziano 300 mld euro na wsparcie dochodów rolników, a część pozostałych wydatków związanych z obszarami wiejskimi ma być finansowana w ramach szerszych planów krajowych i regionalnych. Ostateczne kwoty dla Polski będą zależeć od dalszych negocjacji.
Rolnicy chcą zachować dopłaty bezpośrednie
Wojciechowscy domagają się utrzymania dopłat bezpośrednich co najmniej na obecnym poziomie. W petycji wskazują, że średnia wysokość tych płatności dla polskich rolników wynosi 263 euro na hektar, czyli 102 proc. średniej unijnej.
Autorzy chcą również zachowania wsparcia dla małych gospodarstw i ekoschematów, w tym płatności związanych z dobrostanem zwierząt. Zwracają uwagę, że dla wielu gospodarstw dopłaty są ważnym elementem utrzymania produkcji i planowania inwestycji.
Bez pieniędzy na rozwój wieś może stracić
Kolejny postulat dotyczy zachowania dwóch filarów Wspólnej Polityki Rolnej. Szczególnie ważny dla autorów petycji jest II filar, z którego finansowane są między innymi inwestycje i modernizacja gospodarstw.
Wojciechowscy obawiają się, że włączenie części tych pieniędzy do większych krajowych i regionalnych planów może sprawić, że środki na rozwój wsi będą trudniej dostępne. Chcą także, by fundusze rolne pozostały wyodrębnione, a ich wypłata nie była uzależniana od sporów politycznych niezwiązanych bezpośrednio z produkcją rolną.
„Bezpieczeństwo żywnościowe na równi z obronnym”
Autorzy petycji wzywają premiera, by w negocjacjach unijnych traktował pieniądze dla rolnictwa jako sprawę strategiczną. Ich zdaniem bezpieczeństwo żywnościowe powinno mieć taką samą rangę jak bezpieczeństwo obronne.
Postulują utrzymanie łącznego finansowania polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich na poziomie co najmniej 10 mld euro rocznie, z uwzględnieniem inflacji. Z tej kwoty co najmniej 5 mld euro miałoby pochodzić ze Wspólnej Polityki Rolnej, a pozostała część z polityki spójności.
Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła
Unijni przywódcy będą rozmawiać o wieloletnim budżecie podczas szczytu 15–16 października. Nie oznacza to jednak, że właśnie wtedy zapadnie ostateczna decyzja o podziale wszystkich środków na lata 2028–2034.
Negocjacje dotyczące przyszłego budżetu są nadal otwarte. Jak podaje Komisja Europejska, nowy projekt zakłada przebudowę dotychczasowego systemu finansowania i większą elastyczność w planowaniu wydatków przez państwa członkowskie.
Dla polskich gospodarstw kluczowe będzie to, ile pieniędzy ostatecznie trafi do Polski i na jakich zasadach będą przyznawane. Na razie alarmujące kwoty przywoływane przez Wojciechowskich pozostają scenariuszem, przed którym chcą przestrzec rząd.