- Rząd przyjął projekt ustawy o sztucznej inteligencji, która wprowadza w Polsce regulacje unijnego Aktu o AI, mające chronić obywateli i konsumentów.
- Powstanie Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, która będzie nadzorować rynek AI i nakładać kary za nieprzestrzeganie unijnych zasad.
- Firmy łamiące przepisy dotyczące AI mogą zostać ukarane grzywną nawet do 35 mln euro lub 7% rocznego światowego obrotu, a w niektórych przypadkach grozi im też odpowiedzialność karna.
- Nowe regulacje dotyczą wszystkich firm, w tym globalnych gigantów, które chcą oferować swoje produkty na europejskim rynku, a zakazy dotyczące m.in. manipulacji AI wchodzą w życie już od sierpnia 2025 r.
Rząd Donalda Tuska przyjął ustawę o AI. Co to oznacza dla firm?
We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt, który dostosowuje polskie prawo do unijnych regulacji. Najważniejszą zmianą, jaką wprowadza nowa ustawa o sztucznej inteligencji, jest powołanie Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. To właśnie ten organ będzie pełnił rolę krajowego nadzorcy rynku AI.
Powołanie takiej instytucji jest obowiązkiem, który nakłada na Polskę unijny Akt o AI. Jak tłumaczy dr Dota Szymborska, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito, nie jest to prawo pisane tylko dla programistów.
– To cyfrowa tarcza ochronna dla nas wszystkich, tych, co starają się o pracę, mogą zostać zwolnieni przez algorytmy, czy choćby scrolują media społecznościowe – wyjaśnia cytowana przez Business Insider dr Szymborska.
Nowe zasady obejmą nie tylko polskie i europejskie firmy, ale też technologicznych gigantów z USA czy Chin. Jeśli chcą sprzedawać swoje produkty na rynku Unii Europejskiej, muszą dostosować się do tych standardów.
Polecany artykuł:
Jakie kary grożą za łamanie przepisów Aktu o AI?
Kary finansowe będzie nakładać nowa Komisja. Ich wysokość zależy od wagi naruszenia. Za najpoważniejsze złamanie zasad, takich jak manipulowanie ludzkim zachowaniem czy wykorzystywanie słabości, grożą potężne kary za AI – do 35 mln euro lub do 7 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu firmy. Te zakazy zaczną obowiązywać już od 2 sierpnia 2025 r.
Za nieprzestrzeganie pozostałych zasad, które wejdą w życie 2 sierpnia tego roku, sankcje są nieco niższe, ale wciąż dotkliwe. Mowa o kwotach do 15 mln euro lub do 3 proc. rocznego obrotu. Komisja, wymierzając karę, weźmie pod uwagę m.in. wagę i czas naruszenia oraz to, czy firma próbowała naprawić szkodę.
Oprócz pieniędzy, Komisja będzie mogła:
- wydać ostrzeżenie i nakazać działania naprawcze,
- wycofać system AI z rynku lub zablokować do niego dostęp.
Polecany artykuł:
Nie tylko pieniądze. Czy za AI można trafić do więzienia?
Projekt ustawy przewiduje też odpowiedzialność karną. Nie jest to kara więzienia wprost, ale za pewne działania grozi kara ograniczenia wolności albo grzywna. Stanie się tak w dwóch przypadkach:
gdy ktoś będzie celowo utrudniał lub uniemożliwiał przeprowadzenie kontroli przez Komisję,gdy firma nie zastosuje się do decyzji o zaprzestaniu używania systemu AI, który stwarza bezpośrednie ryzyko dla życia lub zdrowia.Odpowiedzialność za te czyny poniosą osoby działające w imieniu lub interesie firmy. To jasny sygnał, że unijny Akt o AI traktowany jest bardzo poważnie, a jego łamanie będzie wiązało się z realnymi konsekwencjami.
Źródło: Business Insider