- Rząd nie wyklucza żadnego scenariusza — w grze są obniżki podatków i akcyzy na paliwa
- Minister Motyka rozmawiał już z szefem resortu finansów Andrzejem Domańskim
- Wysokie ceny paliw to skutek chaosu na rynkach i destabilizacji Bliskiego Wschodu
- Nie ma ryzyka, że zabraknie paliwa w Polsce — ale mogą wystąpić lokalne przerwy w dostawach
Obniżka podatków na paliwa — co powiedział minister Motyka?
Minister energii Miłosz Motyka w poniedziałkowej rozmowie w RMF FM nie zamknął drzwi przed obniżką podatków od paliw. Powiedział wprost: rząd analizuje sytuację i jeśli ceny paliw będą rosły, zostaną podjęte działania.
Rozmawiałem z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, analizujemy sytuację. Jeśli ceny będą rosły, to rząd będzie podejmował działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza
— oświadczył Motyka.
Dodał, że decyzje mogą zapaść jeszcze w tym tygodniu.
Co może zrobić rząd, by obniżyć ceny paliw?
Motyka wskazał na kilka możliwych scenariuszy. Pierwszym jest obniżka podatków i akcyzy na paliwa. Drugim — ograniczenie marż do poziomu, który zagwarantuje podaż surowca na rynku.
Minister zaznaczył przy tym, że główną przyczyną rosnących cen paliw jest chaos na rynkach globalnych i destabilizacja Bliskiego Wschodu. To czynniki zewnętrzne, na które Polska ma ograniczony wpływ.
Czy Polsce grozi brak paliwa na stacjach?
Minister energii uspokaja — ryzyko całkowitego braku paliwa w Polsce nie istnieje. Jednak Motyka przyznał, że lokalnie mogą wystąpić przerwy w dostawach. Powodem byłaby nie niedobór surowca, lecz panika zakupowa wśród kierowców.
Żeby zapobiec takim sytuacjom, Motyka wystąpił do ministra infrastruktury o zgodę na wydłużenie czasu pracy kierowców cystern. To ma zapewnić płynność dostaw do stacji paliw w całym kraju.
Kiedy rząd zdecyduje o obniżce cen paliw?
Według ministra Motyki decyzja może zapaść już w tym tygodniu. Rząd jest w kontakcie z resortem finansów i na bieżąco monitoruje ceny na stacjach. Wszystko zależy od tego, jak będzie się kształtowała sytuacja cenowa w najbliższych dniach.
Kierowcy i firmy transportowe czekają na konkrety. Na razie jednak rząd gra na zwłokę — i nie podaje żadnych liczb.
Polecany artykuł: