Rząd Tuska spiera się o podniesienie drugiego progu podatkowego. Polska 2050 „za”, minister Domański „przeciw”

2026-04-21 12:41

Trwa przeciąganie liny w rządzie. Jedni koalicjanci chcą większych ulg dla Polaków, inni mówią: „kasa musi się zgadzać”. Dyskusja o podatkach dopiero się rozkręca. A rachunek – jak zwykle – mogą zapłacić zwykli podatnicy.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Andrzej Domański na tle sali plenarnej Sejmu z godłem Polski. Koalicjanci spierają się o podniesienie drugiego progu podatkowego, o czym przeczytasz więcej na Super Biznes.

i

Autor: Shutterstock; Art Service / Super Express; Paweł Dąbrowski / Super Express Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Andrzej Domański na tle sali plenarnej Sejmu z godłem Polski. Koalicjanci spierają się o podniesienie drugiego progu podatkowego, o czym przeczytasz więcej na Super Biznes.

Koalicjanci podzieleni w sprawie drugiego progu podatkowego

W rządzie wrze. Politycy koalicji rządzącej nie mogą się dogadać w sprawie podatków. Część koalicji chce podnieść drugi próg podatkowy, żeby Polacy płacili mniej.

Ale ich zamysły torpeduje Andrzej Domański. Minister finansów w rządzie Donalda Tuska, mówi jasno: budżet może tego nie wytrzymać.

Koalicjant: drugi próg podatkowy musi zostać podniesiony

Pomysł zgłosiła Polska 2050, której liderką jest Katarzyna Pełczyńska‑Nałęcz. Partia chce, aby drugi próg podatkowy został podniesiony z obecnych 120 tys. zł do kwoty 140 tys. zł rocznie.

Oznaczałoby to, że dochody do tej kwoty byłyby opodatkowane stawką 12 proc., a dopiero powyżej niej obowiązywałoby 32 proc. Zmiany miałyby wejść w życie od 2027 roku. 

Minister finansów torpeduje plan zmiany podatków 

Minister finansów studzi jednak emocje. „W budżecie na 2026 rok nie ma takich planów” – powiedział Andrzej Domański. Jak wyjaśnił, w drugi próg wpada dziś około 11 proc. podatników.

Chciałbym, żeby podatki były niższe, ale musimy mieć pieniądze na wydatki państwa” – podkreślił szef resortu finansów.

Ratownicy i pielęgniarki wchodzą w drugi próg podatkowy 

Zwolennicy zmian twierdzą, że obecny system jest niesprawiedliwy. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekonuje, że dziś nauczyciele, ratownicy medyczni czy pielęgniarki wpadają w 32-procentowy podatek, podczas gdy niektórzy bardzo bogaci podatnicy płacą znacznie mniej dzięki innym formom rozliczeń.

Pomysł podwyższenia drugiego progu podatkowego popiera też prezydent Karol Nawrocki.

Pensje mamy wyższe, a wysokość podatków stoi w miejscu

Ekonomiści zwracają jednak uwagę na trudną sytuację finansów państwa. „Zarabiamy coraz więcej, a progi podatkowe się nie zmieniają, więc coraz więcej osób wpada w wyższą stawkę” – mówi ekonomista Marek Zuber.

Jego zdaniem budżet jest jednak tak napięty, że rząd będzie szukał pieniędzy wszędzie, gdzie się da. 

Internauci wypominają wyższe wynagrodzenia dla urzędników

Temat wywołał też burzę w mediach społecznościowych. Internauci zarzucają władzy, że nie chce ulżyć podatnikom, ale na podwyżki dla urzędników w Kancelarii Premiera znalazły się pieniądze.

Niektórzy dostali nawet 1300 zł więcej do pensji.

PTNW - Modzelewski
Super Biznes SE Google News
QUIZ. Reprezentacja Polski Jerzego Engela. Pamiętasz tych zawodników? Olisadebe, Wałdoch, Dudek i inni
Pytanie 1 z 20
Kto to jest?
Emmanuel Olisadebe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki