- Saudyjski gigant Saudi Aramco rozważa sprzedaż swoich aktywów w Polsce.
- Jedną z opcji jest sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej.
- Analizą rynku na zlecenie koncernu zajmuje się bank JPMorgan Chase.
- Główne powody to nowe przepisy UE i globalny przegląd aktywów firmy.
Czy Saudi Aramco sprzeda udziały w Rafinerii Gdańskiej?
Informacje o tym, że saudyjski gigant naftowy może chcieć ograniczyć swoją działalność w Polsce, pojawiają się nie od dziś, ale teraz nabierają realnych kształtów. Jak podaje „Rzeczpospolita”, która potwierdziła te doniesienia w kilku niezależnych źródłach, firma poważnie analizuje sprzedaż swoich polskich aktywów. Na celowniku znalazły się między innymi udziały w Rafinerii Gdańskiej.
Sprawa jest na tyle zaawansowana, że podjęto już konkretne kroki. Paliwowy koncern zlecił bankowi JPMorgan Chase zbadanie rynku pod kątem ewentualnej sprzedaży swoich polskich aktywów. To standardowa procedura, gdy duża korporacja chce sprawdzić, czy znajdą się chętni na jej biznes i ile można na tym zarobić.
Według dziennika mogła już nawet powstać krótka lista potencjalnych nabywców, na której znajdują się trzy firmy. Choć na razie nikt oficjalnie nie potwierdza tych informacji, a ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, w branży energetycznej coraz głośniej mówi się, że sprzedaż Rafinerii Gdańskiej przez Saudyjczyków jest jednym z bardzo prawdopodobnych scenariuszy.
Dlaczego Saudi Aramco chce sprzedać aktywa w Polsce?
Dlaczego saudyjski gigant, który wszedł na polski rynek z tak dużym impetem, teraz miałby się z niego wycofywać? Według rozmówców „Rzeczpospolitej” powody są co najmniej dwa i oba wydają się bardzo logiczne z perspektywy globalnej korporacji.
- Pierwszy to rosnąca presja regulacyjna w Unii Europejskiej. Główną przyczyną potencjalnego wyjścia Aramco z Polski mają być nowe, restrykcyjne przepisy unijne dotyczące kwestii środowiskowych, znane jako ESG (Environmental, Social, and Governance). Mówiąc prościej, Bruksela coraz mocniej dokręca śrubę firmom związanym z paliwami kopalnymi, co oznacza dla nich większe koszty i więcej obowiązków. Inwestowanie w tym regionie staje się po prostu mniej opłacalne.
- Drugi powód to globalna strategia samej firmy. Ewentualna sprzedaż spółek w Polsce nie jest odosobnionym przypadkiem. Wpisuje się w znacznie szerszy przegląd aktywów prowadzony przez Saudyjczyków na całym świecie. Agencja Reuters szacowała wartość majątku, którego koncern może chcieć się pozbyć, na 50 miliardów dolarów. To pokazuje, że Saudi Aramco Polska jest tylko jednym z wielu elementów w wielkiej, globalnej reorganizacji.
Co dokładnie Saudi Aramco może sprzedać w Polsce?
Na stole leżą obecnie dwa główne scenariusze. Pierwszy, najbardziej radykalny, to całkowite wycofanie się saudyjskiego koncernu z polskiego rynku. Oznaczałoby to sprzedaż wszystkich posiadanych aktywów, w tym kluczowych 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Byłby to prawdziwy wstrząs dla branży energetycznej w naszym kraju.
Drugi scenariusz zakłada sprzedaż spółki Aramco Fuels Poland, która tylko w ubiegłym roku osiągnęła imponujące 18,2 mld zł przychodów. To właśnie ta spółka zarządza hurtową sprzedażą paliw oraz siecią 112 stacji benzynowych działających pod marką Aramco. Taki ruch pozwoliłby Saudyjczykom ograniczyć obecność w Polsce i zredukować ryzyko związane z unijnymi regulacjami, ale bez całkowitego zrywania więzów z naszym rynkiem.
Sytuacja jest dynamiczna, a ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Jednak fakt, że do analizy rynku zaangażowano tak potężnego gracza jak JPMorgan Chase, pokazuje, że wyjście Saudi Aramco z Polski to nie jest już tylko teoria. Przyszłość Rafinerii Gdańskiej i układ sił na polskim rynku paliw znów stają pod dużym znakiem zapytania.