Środki do dezynfekcji. Branża apeluje, by uważać na oszustów!

2020-06-29 18:28 KaJa/WSB
Dezynfekcja rąk / zdjęcie ilutstracyjne
Autor: Pixabay Dezynfekcja rąk / zdjęcie ilutstracyjne

Pandemia koronawirusa sprawiła, że coraz większa uwagę przykładamy na codzienna higienę. Mycie rąk stało się jednym z najważniejszych elementów walki z koronawirusem. Ogromną popularnością w sklepach cieszą się natomiast środki do dezynfekcji, branża jednak ostrzega przed niesprawdzonymi produktami niewiadomego pochodzenia. Na rynek w ciągu ostatnich tygodni wprowadzono niesłychaną liczbę nikomu nieznanych, niegwarantujących jakości, marek produktów higienicznych podszywających się pod profesjonalną dezynfekcję.

Korzystanie ze środków do dezynfekcji sprawdzonego pochodzenia może być groźne dla naszego zdrowia, środki te mogą wywoływać silne reakcje alergiczne, a także choroby skóry. Zgodnie z obowiązującym  prawem odpowiedzialność za wprowadzenie do obrotu produktów biobójczych ponoszą przede wszystkim sklepy i dystrybutorzy. To właśnie na hurtowniach i sklepach spoczywa obowiązek zapewnienia klientom produktów w pełni bezpiecznych i sprawdzonych. Za udostępnianie na rynku tej kategorii środków, których producent (lub dostawca zawartej w nim substancji czynnej) nie znajduje się w wykazie wskazanym w art. 95 rozporządzenia 528/2012, grozi grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności do lat dwóch.

Czytaj także: Wybory 2020. Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Jaki mają majątek?

Preparaty muszą być odpowiednio opakowane i oznakowane zgodnie z wymogami ustawowymi. Etykiety powinny zawierać informacje dotyczące zastosowania, sposobu użycia, składu, zagrożeń, środków ostrożności i pierwszej pomocy. Na opakowaniu należy też szukać nazwy podmiotu odpowiedzialnego i znaków CLP. Kluczową dostępną informacją musi być numer pozwolenia na obrót wydany przez Urząd Rejestracji Produktów Biobójczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Leczniczych.

Sprawdź też: Sypią się mandaty za brak maseczek i zakrywania twarzy. Kara 500 złotych

– Ostatnie miesiące i sytuacja związana z pandemią wirusa SARS-Cov-2 pokazały, jak ważne jest stworzenie bezpiecznego, niezależnego od zagranicy, łańcucha dostaw środków do dezynfekcji po stronie producentów, dostawców surowców i sieci dystrybucji obsługujących handel detaliczny. Prowadząc działalność ściśle regulowaną przepisani dla wymagającego rynku profesjonalnego (szpitale), nauczyliśmy się współpracować z certyfikowanymi dostawcami oraz profesjonalnym kanałem sprzedaży. W ten sposób jesteśmy w stanie dostarczyć na rynek środki o jakości preparatów profesjonalnych, spełniające wymogi prawa, testowane i opisane w procedurach, a dostępne w atrakcyjnej wersji (opakowanie, cena, dostępność) dla klientów detalicznych. Obecną sytuację traktujemy jako potencjalne zagrożenie dla naszych klientów oraz opinii o branży. Szkodliwe lub w najlepszym razie nieskuteczne produkty są we wszystkich sklepach. Sami, jako producent, możemy zagwarantować, że na jakość naszych produktów składają się wiedza, badania rozwojowe i procedury wypracowane przez lata we współpracy ze służbą zdrowia. Potwierdzeniem tego jest numer pozwolenia wydany przez URPBWMiPL – komentuje Przemysław Śnieżyński, prezes zarządu Medisept. – Od lat prowadzimy działania edukacyjne, starając się dotrzeć z informacją o prawidłowej, skutecznej dezynfekcji, do odbiorcy indywidualnego oraz naszych klientów profesjonalnych spoza systemu opieki zdrowotnej. Patrząc na to, co się dzieje na półkach sklepowych, martwimy się o użytkowników nierejestrowanych preparatów dezynfekcyjnych, ponieważ mają one duży potencjał szkodliwości. Z drugiej strony niewiele sieci sprzedaży wie, że odpowiada karnie za jakość tych produktów, co jest zrozumiałe, ponieważ można powiedzieć, że jesteśmy świadkiem zjawiska, kiedy wiedza z zakresu prawa, farmacji i medycyny wkracza do zwykłych sklepów - dodaje Śnieżyński.

Tak wygląda dezynfekcja po wyborach

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.