Spis treści
Sklepy czeka wielka kontrola
Miała być rewolucja w recyklingu opakowań po napojach, a wyszło jak zwykle – narzekają nasi czytelnicy. System kaucyjny miał być prosty jak budowa cepa: oddajesz pustą butelkę, dostajesz pieniądze do ręki.
Niby nic trudnego, a coraz więcej klientów przeciera oczy ze zdumienia przy zwrotach. Nie kryją zaskoczenia, kiedy zamiast gotówki często dostają bon do wykorzystania w tym sklepie. Na tym jednak nie koniec, bo przy zwrotach butelek tworzą się kolejki.
Klienci nie otrzymują gotówki do ręki
Właśnie mija pół roku od startu systemu kaucyjnego. W wielu sklepach słychać narzekania klientów. „To nie tak miało działać” – mówią. A lista niedociągnięć jest długa.
Najczęściej powtarzające się problemy to: brak możliwości natychmiastowego zwrotu gotówki, wydawanie bonów zamiast pieniędzy, długie kolejki przy ręcznej obsłudze zwrotów, nie ma automatów przyjmujących opakowania w części sklepów.
Skargi na sklepy trafiły do Sejmu
O niedociągnięciach w sklepach słychać już na Wiejskiej. Sprawą zajęli się parlamentarzyści. Posłanki Wioletta Maria Kulpa i Lidia Czechak oraz poseł Robert Warwas skierowali pytania do Ministerstwa Klimatu, aby dowiedzieć się, jak naprawdę działa system.
Politycy zwrócili uwagę na konkretny problem, że kaucja pobierana jest w gotówce, a gotówka gdzieś znika. Niepokoi ich fakt, że klienci nie odzyskują pieniędzy, tylko muszą ponownie wydać je w sklepie.
Takie rozwiązanie – według posłów – nie dotyczy tylko małych sklepów, ale pojawia się już w dużych sieciach handlowych, takich jak Auchan, Lidl czy Biedronka.
Ministerstwo Klimatu: pieniądze muszą być wypłacone
Resort klimatu nie ma wątpliwości. Przepisy mówią wyraźnie, że klient musi mieć możliwość otrzymania pieniędzy. Zdaniem podsekretarz stanu Anity Sowińskiej, sam bon jest tylko rozwiązaniem technicznym.
W praktyce oznacza to jedno: jeśli klient chce pieniędzy, sklep musi je wypłacić. Odmowa jest traktowana jako naruszenie obowiązków wynikających z ustawy.
Nadciągają kontrole w sklepach
Żarty się skończyły – zaznaczają politycy. W związku z licznymi skargami państwo zapowiada kontrole. Inspektorzy sprawdzą sklepy, czy prawidłowo przyjmują opakowania i wypłacają kaucję. W pierwszej kolejności pod lupę trafią przede wszystkim sklepy o powierzchni powyżej 200 mkw. Kontrole przeprowadzi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Inspektorzy sprawdzą m.in., czy sklepy przyjmują opakowania zgodnie z przepisami, czy klienci mogą otrzymać zwrot pieniędzy, czy system działa prawidłowo zarówno przy automatach, jak i przy ręcznym przyjmowaniu butelek.
Kolejki przy zwrotach
Problemy pojawiają się także tam, gdzie brakuje automatów do przyjmowania butelek. W części sklepów klienci muszą oddawać opakowania w punktach obsługi klienta.
Jako przykład posłowie podają sieć Auchan, gdzie opakowania bywają zbierane ręcznie do foliowych worków. W efekcie tworzą się kolejki, a część klientów – zniecierpliwiona – rezygnuje ze zwrotu butelek.
System dopiero się rozkręca
To musi jeszcze trochę potrwać – słychać głosy w ministerstwie. Resort klimatu uspokaja, że system kaucyjny w Polsce dopiero się rozwija i z miesiąca na miesiąc powinien działać sprawniej.
Sklepy instalują kolejne automaty, a procedury mają być coraz prostsze. A klienci nie wiedzą, czy oddając butelkę odzyskają swoje pieniądze.
Polecany artykuł: