- Ponad 22 proc. gmin w Polsce nie posiada apteki lub ma tylko jedną, co prowadzi do lokalnych monopoli i utrudnia dostęp do leków, zwłaszcza dla seniorów i uboższych mieszkańców.
- Ceny tych samych leków mogą różnić się o ponad 100 proc., a koszyk 5 popularnych produktów jest średnio o ponad 30 zł droższy w aptece jedynej w gminie niż w sieciowej.
- Braki leków występują 30 razy częściej w aptekach jedynych w gminie, gdzie usługi takie jak leki recepturowe czy szczepienia są często całkowicie niedostępne.
- Aż 40 proc. mieszkańców obszarów bez konkurencji rezygnuje z zakupu leków z powodu ceny lub braku dostępności, szukając alternatyw online lub u bliskich.
Gdzie w Polsce brakuje aptek i co to oznacza?
Na pierwszy rzut oka dane wyglądają nieźle – w Polsce działa ponad 11 tysięcy aptek. Kiedy jednak przyjrzymy się mapie, zobaczymy ogromne białe plamy. To miejsca, gdzie o dostęp do leków jest niezwykle trudno. To nie teoria, a twarde dane. Fatalna dostępność aptek w Polsce oznacza, że aż 546 gmin (to 22 proc. wszystkich) nie posiada na swoim terenie ani jednej placówki, a w kolejnych 687 funkcjonuje tylko jedna.
To brzmi jak statystyka, ale za tymi liczbami kryje się dramat mieszkańców, głównie seniorów i osób z niższymi dochodami. Sytuacja, w której w gminie jest tylko jedna apteka, tworzy lokalny monopol. A jeśli do najbliższej konkurencyjnej placówki jest ponad 10 kilometrów – co jest normą w 200 gminach – pacjent staje się zakładnikiem jednej firmy i jej polityki cenowej. Nie ma wyboru, nie ma alternatywy.
Polecany artykuł:
Jak bardzo różnią się ceny leków w aptekach?
Brak konkurencji niemal zawsze oznacza jedno: wyższe ceny. Badanie, w którym sprawdzono ceny pięciu popularnych leków bez recepty (OTC), nie pozostawia złudzeń. To prosta matematyka, która uderza prosto w portfele pacjentów. Badanie pokazało, że ceny leków w aptekach sieciowych są najniższe (średnio 149,28 zł za koszyk), a w aptekach jedynych w gminie drastycznie wyższe (180,43 zł), co oznacza, że maksymalna różnica w cenie za te same produkty może wynieść aż 65,05 zł. Ten sam lek potrafi kosztować nawet ponad dwa razy więcej. Np. Otrivin badacze kupili w aptece sieciowej za 22,99 zł, a w punkcie aptecznym za 48,90 zł. To różnica aż 112,7 proc.
Różnice widać jeszcze wyraźniej na przykładzie pojedynczych produktów. Cena popularnego leku na katar, Otrivin menthol, wahała się od 22,99 zł w aptece sieciowej do absurdalnych 48,90 zł w punkcie aptecznym. To ponad 112 proc. różnicy. Podobnie było z lekiem na alergię Allegra (różnica 109 proc.) czy magnezem Magnefar forte (ponad 100 proc. różnicy). Dla pacjenta oznacza to, że w jednej aptece kupi dwa opakowania leku w cenie jednego w drugiej.
Źróło: Raport „Badanie cenowe oraz jakości obsługi w aptekach” Fundacji Forum Konsumentów