Szpitale tracą lekarzy z Ukrainy. Problem już widać w tych częściach Polski

2026-05-15 9:16

Ponad dwustu lekarzy straciło prawo do pracy w Polsce. Problem nieobsadzonych wakatów już widać na prowincji. Wszystko przez nowe przepisy, które wymagają znajomości języka polskiego na poziomie B1. Termin warunkowego pozwolenia minął z końcem kwietnia.

Lekarz w białym kitlu z niebieskim stetoskopem na szyi, wypełniający dokumenty medyczne na podkładce, siedzi naprzeciwko pacjenta, którego widać fragment złożonych dłoni. To symbolizuje problemy szpitali z zatrudnianiem medyków z Ukrainy, o czym czytać można na Super Biznes.

i

Autor: Getty Images Lekarz w białym kitlu z niebieskim stetoskopem na szyi, wypełniający dokumenty medyczne na podkładce, siedzi naprzeciwko pacjenta, którego widać fragment złożonych dłoni. To symbolizuje problemy szpitali z zatrudnianiem medyków z Ukrainy, o czym czytać można na Super Biznes.

Szpitale tracą lekarzy z Ukrainy 

Coraz więcej szpitali może mieć problem z obsadą dyżurów. Jak informuje „Rzeczpospolita”, od początku maja okręgowe izby lekarskie wygasiły już warunkowe prawa wykonywania zawodu 208 lekarzom spoza Unii Europejskiej.

Chodzi głównie o medyków z Ukrainy, którzy nie zdążyli przedstawić certyfikatu znajomości języka polskiego

Wszystkiemu winne są nowe przepisy 

Nowe przepisy wymagają, by lekarze spoza Unii Europejskiej, którzy dostali warunkowe pozwolenie na pracę w czasie pandemii i po wybuchu wojny w Ukrainie, potwierdzili znajomość języka polskiego na poziomie B1. Termin minął z końcem kwietnia.

Ci, którzy nie dostarczyli dokumentów, zaczęli tracić prawo wykonywania zawodu w Polsce.

Zwolnienia mogą objąć nawet tysiąc lekarzy

Najwięcej lekarzy straciło uprawnienia na Mazowszu – aż 107 osób. Kolejne 26 w województwie warmińsko-mazurskim, 19 na Podlasiu i 15 na Śląsku. Łącznie do 12 maja wygaszono 208 pozwoleń.

A to może być dopiero początek. Jak mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski, problem może dotyczyć nawet tysiąca zagranicznych lekarzy.

Najgorsza sytuacja jest w szpitalach powiatowych

Najbardziej obawiają się tego szpitale w mniejszych miejscowościach, które od lat mają ogromne problemy kadrowe i ratowały się zatrudnianiem medyków z Ukrainy.

"U nas permanentnie brakuje lekarzy. Jesteśmy głęboką prowincją i pozyskanie lekarza graniczy z cudem" – mówi Małgorzata Kormosz, pełniąca obowiązki dyrektora szpitala w Ustrzykach Dolnych.

Resort zdrowia nie widzi powodów do paniki

Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna.

"Dostajemy pierwsze sygnały ze szpitali, dla których może to być problem. Jeśli placówka działa „na styk”, utrata nawet jednego lekarza jest kłopotem. Na razie nie jest to jednak problem systemowy" – tłumaczy prof. Mariusz Klencki z Ministerstwa Zdrowia

Dyrektorzy szpitali alarmują jednak, że nawet pojedyncze odejścia mogą mocno uderzyć w placówki poza dużymi miastami. Tam znalezienie specjalisty graniczy dziś z cudem.

PTNW - Modzelewski
Super Biznes SE Google News
Czy ten Polak wystąpił na Eurowizji? Sprawdzian dla prawdziwych fanów muzyki
Pytanie 1 z 12
Kajtek Januszkiewicz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki