To koniec tanich przejazdów? Ubera czekają zmiany

2020-09-30 12:12 Karolina Januszek
uber
Autor: pixabay.com

Już w czwartek, 1 października w życie wchodzą przepisy ustawy nazywanej Lex Uber. Jej głównym celem ma być ujednolicenie rynku przewozów osobowych, przeciwnicy podkreślają jednak, że jest ona wynikiem nacisku taksówkarzy i oznacza koniec tanich przejazdów. Od momentu kiedy Lex Uber wejdzie w życie kierowcy oferujący przejazdy w prywatnych samochodach osobowych, będą musieli m.in. posiadać licencję taxi oraz opłacać podatki zgodnie z prowadzoną działalnością.

Czy nowe przepisy oznaczają koniec Ubera w Polsce?

Do tej pory przewoźnicy tacy jak Bolt czy Uber oferowali usługi w o wiele niższych cenach niż taksówkarze. Wynikało to z faktu, że kierowca świadczący przewóz osób, nie ponosił kosztów wyższego OC, przystosowania samochodu do licencyjnego przewozu osób w tym zainstalowania taksometru, lampy taxi czy oznaczeń pojazdu. Od 1 października kierowcy będą musieli liczyć się z podwyższonymi wymogami, a pasażerów wozić będą mogli jedynie kierowcy posiadający stosowną licencję. Wszystko to przełoży się na wyższe ceny za pojedynczy kurs. Według szacunków mogą one podrożeć nawet o 50 proc. To jednak nie wszystko, wielu ekspertów podkreśla, że Lex Uber można oznaczać także, że wiele firm przewozowych zniknie z rynku, odejść może nawet 70 proc. kierowców, którzy do tej pory jeździli dla platform łączących ich z pasażerami, ale bez licencji taxi.

Zobacz także: Nowe 500 plus BEZ składania wniosków. Zmiana zasad wypłat dzieli Polaków [SONDA]

- Wszyscy kierowcy współpracujący z FREE NOW to albo kierowcy taxi z wieloletnim doświadczeniem, albo kierowcy, którzy spełniali wszystkie wymogi nowej ustawy, ale potrzebowali czasu i otwartości urzędów, by uzyskać licencję. Wydłużony okres przejściowy był wystarczający, aby współpracujący z FREE NOW kierowcy dostosowali się do nowych przepisów. Od ponad 9 miesięcy wspieramy ich w tym procesie i na bieżąco sprawdzamy, czy zdążą ze spełnieniem wszystkich nowych formalności. Oznacza to, że od 1 października nasza flota w całości składać się będzie z licencjonowanych kierowców, którzy posiadają lokalne oznaczenia taxi na autach. Natomiast okaże się, czy konkurencyjne platformy, których model funkcjonowania na rynku polegał na współpracy tylko z nielicencjonowanymi kierowcami, faktycznie przejdą tę transformację. Nowe wymogi mogą dla nich oznaczać z jednej strony konieczność rezygnacji ze współpracy z wieloma kierowcami, którzy nie spełniają wymagań nowej ustawy, a z drugiej, odpływ kierowców z nową licencją taxi, którzy już teraz mogą współpracować z FREE NOW lub innymi korporacjami taxi – ocenia Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający FREE NOW w Polsce. 

Zobacz też: Kultowe przekąski z lat 90-tych wracają do Biedronki. Musisz spróbować

W Płocku rusza nowa linia Komunikacji Miejskiej

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.