Spis treści
Lawina wstrzymanych wypłat
Nowe wymogi, sterty dokumentów i przeciążony system sprawiły, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie nadąża z rozpatrywaniem wniosków. Jak informuje Gazeta Wyborcza ponad 50 tys. ukraińskich rodzin czeka na 800 plus.
Od lutego 2026 r. Ukraińcy posiadający status ochrony czasowej muszą spełnić dodatkowe warunki, by dostać świadczenie 800 plus. Chodzi m.in. o legalny pobyt, aktywność zawodową i obowiązek uczęszczania dzieci do polskiej szkoły. W teorii miało to uszczelnić system, ale w rzeczywistości wywołało gigantyczny chaos.
Mniej ukraińskich rodzin wnioskuje o 800 plus
Jeszcze na początku tego roku świadczenie pobierało około 150 tys. ukraińskich rodzin. Tymczasem od lutego do początku maja przyznano jedynie 50,5 tys. świadczeń. To spadek o ponad 66 proc.
Problem w tym, że wielu obywateli Ukrainy w ogóle nie złożyło nowych wniosków. Po 31 stycznia wpłynęło ich tylko 117,5 tys., czyli o ponad 32 tys. mniej, niż przewidywano. Ale to nie wszystko. Ponad 54 tys. osób nadal czeka na decyzję ZUS, bo system zwyczajnie nie wyrabia z kontrolą dokumentów.
ZUS nie nadąża ze sprawdzaniem wniosków
Resort rodziny tłumaczy, że urzędnicy muszą dokładnie sprawdzić każdą sprawę. Chodzi m.in. o potwierdzenie pracy w Polsce, legalności pobytu czy zgodności danych osobowych. A to trwa.
"O spełnieniu warunków otrzymania świadczenia wychowawczego rozstrzyga ZUS, a nie samo przekonanie wnioskodawcy, że świadczenie mu przysługuje" — wyjaśniło Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Co piąty wniosek został odrzucony przez urzędników
Do tej pory rozpatrzono 62,7 tys. wniosków, ale aż 12,5 tys. zostało odrzuconych.
Tysiące rodzin nadal żyją więc w niepewności i czekają na pieniądze. A kolejka wcale się nie skraca.