Spis treści
Drogie nawozy spędzają sen z oczu rolnikom
Komisja Europejska przyznaje wprost, że sytuacja w rolnictwie robi się coraz trudniejsza. Wszystko przez gwałtownie rosnące ceny nawozów, które są jednym z największych kosztów prowadzenia gospodarstwa.
Unia Europejska jest mocno uzależniona od importu surowców potrzebnych do produkcji nawozów. Niemal 30 proc. nawozów azotowych sprowadzanych jest z zagranicy. Problemem są też nawozy fosforowe , gdzie import pokrywa nawet 70 proc. zapotrzebowania Unii Europejskiej.
Produkcja nawozów zależy od cen gazu ziemnego
Do tego produkcja nawozów pochłania ogromne ilości energii i zależy od cen gazu ziemnego. Efekt jest taki, że rolnicy płacą coraz więcej.
"Sektor rolny jest pod presją. Wysokie ceny nawozów wpływają na cały łańcuch dostaw żywności" — alarmował w Parlamencie Europejskim wiceszef Komisji Europejskiej Raffaele Fitto.
Unia wprowadzi specjalny pakiet wsparcia finansowego
Bruksela chce teraz ratować sytuację i zapowiada specjalny pakiet wsparcia finansowego w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.
Szczegóły programu mają zostać przedstawione jeszcze przed wakacjami 2026 roku. Pieniądze mają pomóc gospodarstwom utrzymać płynność finansową przed kolejnym sezonem produkcyjnym.
Będą ułatwienia w wypłacie zaliczek
Komisja Europejska chce też ułatwić wypłacanie zaliczek i umożliwić krajom członkowskim szersze korzystanie ze środków przeznaczonych dla rolników.
Na tym jednak plany się nie kończą. Bruksela zapowiada również zwiększenie produkcji nawozów w Europie.
W grę wchodzi większe wykorzystanie nawozów organicznych oraz odzyskiwanie azotu i fosforu ze ścieków i odpadów rolniczych.
Mniej biurokracji, szybsze działania
Na tym jednak nie kończą się pomysły unijnych urzędników. Unia chce także ograniczyć biurokrację, która utrudnia rozwój rynku nawozów.
Powstać ma również specjalne partnerstwo skupiające producentów nawozów, rolników i państwa członkowskie. Celem będzie walka z rosnącymi cenami oraz poprawa bezpieczeństwa dostaw.
Rolnicy liczą, że pomoc pojawi się szybko. Bo wysokie ceny nawozów już dziś mocno odbijają się nie tylko na gospodarstwach, ale także na cenach żywności w sklepach.