- Orlen otrzymał od QatarEnergy zawiadomienie o wystąpieniu siły wyższej, co grozi anulowaniem lub opóźnieniem dwóch dostaw LNG do Polski zaplanowanych na kwiecień i początek maja.
- Zagrożone dostawy gazu do terminalu w Świnoujściu mogą zostać opóźnione o kilka tygodni lub całkowicie anulowane.
- Decyzja QatarEnergy, największego producenta LNG na świecie, wynika z eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i ataków na katarską infrastrukturę energetyczną.
- Sytuacja ta może mieć wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Polski, dlatego warto zapoznać się ze szczegółami.
Orlen z pismem od QatarEnergy
Polski koncern paliwowy Orlen otrzymał oficjalne zawiadomienie od swojego katarskiego partnera, QatarEnergy, które może wpłynąć na dostawy LNG do Polski. Katarski gigant, będący największym na świecie producentem skroplonego gazu, poinformował o wystąpieniu „siły wyższej”.
Co to w praktyce oznacza? Siła wyższa to klauzula prawna, na którą firmy mogą się powołać w wyjątkowych, niemożliwych do przewidzenia i niezależnych od nich okolicznościach. Mówiąc prościej: dzieje się coś tak poważnego (np. wojna, kataklizm, atak terrorystyczny), że firma nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań umownych i nie ponosi za to odpowiedzialności.
W tym przypadku zawiadomienie dotyczy dwóch konkretnych transportów gazu, które miały dotrzeć do terminalu LNG w Świnoujściu w kwietniu i na początku maja. Relacja biznesowa Orlen QatarEnergy opiera się na długoterminowych kontraktach, a powołanie się na siłę wyższą jest w takich umowach sytuacją absolutnie wyjątkową. Jak informuje Agencja Reutera, te dwie dostawy mogą zostać opóźnione o kilka tygodni lub nawet całkowicie anulowane.
Polecany artykuł:
Dlaczego dostawy gazu do Polski są zagrożone?
Pismo od QatarEnergy nie wzięło się znikąd. To bezpośrednia konsekwencja rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. Choć katarski koncern nie podał w swoim zawiadomieniu szczegółowych przyczyn, to z informacji przekazanych przez Agencję Reutera wynika, że decyzja ma związek z eskalacją konfliktu w regionie.
W ostatnich dniach miało dojść do ataków na infrastrukturę energetyczną Kataru, co jest sygnałem alarmowym dla całego rynku. Bliski Wschód to globalne centrum produkcji energii, a jakikolwiek przejaw niestabilności – czy to w postaci ataków na instalacje, czy blokady szlaków morskich – natychmiast odbija się na globalnym bezpieczeństwie dostaw. Zagrożenie dla stabilności dostaw LNG do Polski wynika więc wprost z niestabilnej sytuacji geopolitycznej, która zmusza producentów do podejmowania nadzwyczajnych środków ostrożności.
Polska ma jednak zdywersyfikowane źródła dostaw. Gaz płynie do nas nie tylko z Kataru, ale również gazociągiem Baltic Pipe z Norwegii, a także w postaci dostaw LNG ze Stanów Zjednoczonych. Orlen jako duży gracz na rynku ma także możliwość zakupu brakującego wolumenu na rynku spotowym, czyli w ramach transakcji natychmiastowych.
Źródło: PAP, Gazeta.pl, Wyborcza.biz
Aktualizacja
Orlen otrzymał od QatarEnergy informację o wystąpieniu siły wyższej związanej z czasowym wstrzymaniem części produkcji LNG przez katarskiego dostawcę. Na obecnym etapie informacja ta nie wpływa na realizację dostaw LNG do Orlenu - przekazało w piątek biuro prasowe koncernu. Spółka zapewnia, że wszystkie zaplanowane transporty z Kataru – w tym dostawy przewidziane na marzec – są realizowane zgodnie z harmonogramem.
