- Mazowiecka KAS przechwyciła blisko 90 kg marihuany o wartości prawie 4,5 mln zł, ukrytej w przesyłce z Kanady deklarowanej jako panele LED.
- Narkotyki, ukryte w 27 z 47 paneli, zostały wykryte dzięki analizie ryzyka przeprowadzonej przez funkcjonariuszy MUCS.
- Zatrzymano 40-letnią obywatelkę Chin, odbiorczynię przesyłki, której grozi od 3 do 20 lat więzienia za przywóz znacznej ilości środków odurzających.
Przemyt marihuany z Kanady. Jak KAS przejęła narkotyki?
To jedno z największych przejęć narkotyków w ostatnim czasie. Funkcjonariusze z Wydziału Realizacji „Porty Lotnicze” z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie udaremnili przemyt marihuany o czarnorynkowej wartości prawie 4,5 mln zł. Wszystko działo się w jednym z magazynów na lotnisku, gdzie celnicy postanowili przyjrzeć się bliżej przesyłce z Kanady. Decyzja o kontroli nie była przypadkowa. Funkcjonariusze podjęli ją na podstawie własnej analizy ryzyka, która wskazała, że właśnie ta paczka może zawierać nielegalny towar. Ich przypuszczenia okazały się w stu procentach trafne.
Jak wyglądał przemyt marihuany w panelach LED?
Zgodnie z dokumentami, w wielkiej drewnianej skrzyni miały znajdować się zwykłe panele ledowe. Kiedy funkcjonariusze otworzyli przesyłkę, na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało – w środku faktycznie były kartony z 47 panelami. Prawdziwa niespodzianka czekała jednak wewnątrz. Okazało się, że aż 27 z nich zostało specjalnie przerobionych na skrytki. W środku paneli ukryto łącznie 159 hermetycznie zamkniętych pakietów z zielonym suszem. Szybki test na miejscu wykazał, że to prawdopodobnie marihuana. Wątpliwości rozwiały szczegółowe badania w Centralnym Laboratorium Celno-Skarbowym w Otwocku, które potwierdziły, że to właśnie ten narkotyk. Dzięki czujności funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej na czarny rynek nie trafiło prawie 90 kg narkotyków.
Polecany artykuł: