Komisja zrobiła kolejny krok w sprawie Glapińskiego
W piątek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie dotyczące wstępnego wniosku o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komisja opowiedziała się za pociągnięciem szefa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej.
O wyniku prac poinformowała Iwona Arent z PiS, zastępczyni przewodniczącego komisji. Jak przekazała, sprawozdanie zostało przegłosowane przez Koalicję Obywatelską i część jej koalicjantów.
To kolejny etap postępowania, które dotyczy prezesa banku centralnego. Samo przyjęcie sprawozdania nie oznacza jednak, że Adam Glapiński został już postawiony przed Trybunałem Stanu.
Iwona Arent ostro krytykuje decyzję
Posłanka PiS nie kryła oburzenia po głosowaniu. Jej zdaniem działania większości sejmowej mogą zaszkodzić funkcjonowaniu Narodowego Banku Polskiego.
– De facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu – oceniła Arent.
Polityczka zarzuciła też koalicji, że dąży do destabilizacji sytuacji finansowej w Polsce. To jej ocena polityczna, a nie rozstrzygnięcie dotyczące skutków prawnych postępowania.
Arent poinformowała również, że zgłoszono wniosek mniejszości, który przedstawia stanowisko przeciwne do przyjętego sprawozdania.
Przesłuchano świadków, zebrano dowody
Prace komisji w sprawie prezesa NBP trwają od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazano ponad 60 świadków. We wtorek komisja zakończyła zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchiwanie świadków, a także przeprowadziła dyskusję nad projektem sprawozdania.
Piątkowe głosowanie zamknęło kolejny etap prac. Teraz istotne będą dalsze decyzje podejmowane w Sejmie.
Czy Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu?
Przyjęcie sprawozdania komisji nie jest jeszcze ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Komisja wniosła o pociągnięcie prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej, ale dalszy bieg postępowania zależy od kolejnych etapów procedury parlamentarnej.
Sprawa Adama Glapińskiego pozostaje przedmiotem ostrego sporu politycznego. Z jednej strony komisja rekomenduje dalsze kroki w kierunku odpowiedzialności konstytucyjnej, z drugiej przedstawiciele PiS kwestionują zasadność tych działań. Ostateczne rozstrzygnięcia nie zapadły.