Wojna o ceny paliw. Leśkiewicz oskarżył rząd o bierność. "Nie ma takiego przepisu"

Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, ostro wypowiedział się o wysokich cenach paliw. Twierdzi, że rząd Donalda Tuska ma narzędzia do obniżek, ale ich nie używa. Kością niezgody jest podatek od zysków nadzwyczajnych, który według rzecznika nie gwarantuje tańszego tankowania.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w ciemnym garniturze. O sporze o ceny paliw przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Kudelski Marek / Super Express
  • Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, oskarża rząd Donalda Tuska o bierność w sprawie wysokich cen paliw.
  • Główny punkt sporu: rządowy projekt podatku od zysków nadzwyczajnych firm paliwowych.
  • Pałac Prezydencki twierdzi, że ustawa nie gwarantuje przeznaczenia pieniędzy z podatku na obniżki dla kierowców.
  • Prezydent Karol Nawrocki ma własną propozycję, "Paliwo Kosztuje Normalnie", i przypomina o skutecznej obniżce VAT z przeszłości.

Dlaczego ceny paliw w 2026 roku są tak wysokie? Rzecznik prezydenta krytykuje rząd

Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, w programie "Tłit" Wirtualnej Polski nie zostawił suchej nitki na działaniach rządu Donalda Tuska w sprawie rosnących cen na stacjach benzynowych. Choć przyznał, że niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie ma wpływ na światowe rynki, a przez to na portfele Polaków, to jego zdaniem nie jest to jedyny powód drogiego tankowania. Portal Do Rzeczy wyłuszczył słowa Leśkiewicza, że rząd ma w ręku konkretne narzędzia, by ulżyć kierowcom. Tymczasem, jak argumentował, gabinet Tuska wybiera rozwiązania, które wcale nie muszą przełożyć się na niższe rachunki przy dystrybutorze.

O co chodzi w nowym podatku od zysków firm paliwowych?

Główną osią sporu jest projekt ustawy o czasowym podatku od nadzwyczajnych zysków, który rząd Tuska przyjął 15 września 2026 roku i skierował do Sejmu. Zakłada on nałożenie na firmy paliwowe 60-procentowej daniny od zysków, które rząd uznaje za "nadzwyczajne". Ministerstwo Finansów szacuje, że do budżetu państwa wpłynie z tego tytułu około 4 miliardów złotych. Rządzący deklarują, że pieniądze te pomogą sfinansować działania osłonowe dla obywateli.

Rafał Leśkiewicz publicznie zakwestionował, czy ustawa gwarantuje, że pieniądze te faktycznie obniżą rachunki na pylonach. Jego zdaniem w projekcie nie ma ani jednego przepisu, który wprost przeznaczałby wpływy z nowego podatku na obniżenie cen paliw.

Proszę pokazać mi przepis tej ustawy, który mówi wprost, że te nadmierne zyski zostaną przeznaczone na obniżenie cen paliw. Niech pan znajdzie choć jeden przepis w tej ustawie, który to wyraźnie definiuje. Nie ma takiego przepisu – mówił rzecznik prezydenta RP.

Warto przypomnieć, że to już drugie podejście rządu do tej ustawy. Poprzedniej wersji prezydent Karol Nawrocki nie podpisał.

Pałac Prezydencki ma własny pomysł na niższe ceny na stacjach

Konflikt na linii Pałac Prezydencki – rząd narasta, bo każda ze stron ma własną wizję walki z drożyzną na stacjach. Rzecznik Rafał Leśkiewicz przypomniał, że 17 września Kancelaria Prezydenta przedstawiła własną inicjatywę ustawodawczą "Paliwo Kosztuje Normalnie". Jej celem jest realne obniżenie cen detalicznych i ograniczenie zysków koncernów paliwowych. Zdaniem rzecznika to właśnie tym projektem powinien zająć się rząd.

Leśkiewicz wskazał też na konkretne działania z przeszłości. Przypomniał, że po wybuchu wojny na Ukrainie, w ramach tarczy antyinflacyjnej, udało się czasowo obniżyć stawkę VAT na paliwa z 23 do 8 procent. Przekonywał, że to wystarczający dowód, że państwo może bezpośrednio wpływać na to, ile kierowcy płacą przy dystrybutorze.

To właśnie podatki i inne opłaty stanowią znaczną część ostatecznej ceny litra benzyny czy oleju napędowego, obok takich czynników jak notowania ropy naftowej na giełdach, kurs złotego czy marże producentów i właścicieli stacji.

Poranny Ring - Leśkiewicz - WC
QUIZ. Znasz samochody marki Łada?
Pytanie 1 z 12
Najbardziej terenowy model Łady to?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki