Z Nowego Sącza na świat. Polski gigant podbił 70 rynków

2026-04-24 15:12

To historia jak z filmu: start od zera, a dziś globalny sukces. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach wiceprezes Fakro Janusz Komurkiewicz opowiedział "Super Biznesowi", jak polska firma podbiła świat.

Wywiad z Januszem Komurkiewiczem, wiceprezesem Fakro, na tle z logo Super Biznes. Komurkiewicz, ubrany w garnitur, udziela wywiadu siedzącemu obok dziennikarzowi. Panowie rozmawiają o globalnym sukcesie polskiej firmy Fakro, co można przeczytać na Super Biznes.

i

Autor: Super Express Wywiad z Januszem Komurkiewiczem, wiceprezesem Fakro, na tle z logo Super Biznes. Komurkiewicz, ubrany w garnitur, udziela wywiadu siedzącemu obok dziennikarzowi. Panowie rozmawiają o globalnym sukcesie polskiej firmy Fakro, co można przeczytać na Super Biznes.

Sukces firmy tkwi w lojalności patnerów 

Firma Fakro świętuje jubileusz działalności pod hasłem „35 lat razem”. Jak podkreśla Janusz Komurkieiwcz, wiceprezes spółki, to nie przypadek – chodzi o ludzi, którzy przez lata budowali markę.

Jego zdaniem kluczowa była lojalność partnerów: architektów, dekarzy, dystrybutorów i sprzedawców. To oni polecali produkty i przekonywali klientów. Bez nich – jak zaznacza – nie byłoby sukcesu. "Zaczynaliśmy od zera jako firma niemalże garażowa" - dodaje biznesmen.

Dziś spółka jest obecna na 70 rynkach i jest wiceliderem światowego rynku okien dachowych.

Start w trudnych czasach

Janusz Komurkiewicz wspomina początki działalności firmy. "Początek lat 90. to, zupełnie inna Polska" - mówi w rozmowie z "Super Biznesem" na Europejskich Targach Gospodarczych w Katowicach. Gospodarka dopiero raczkowała, a o nowoczesnym budownictwie mało kto myślał. Okna dachowe praktycznie nie istniały na rynku.

"To był zupełnie inny świat" – zaznacza wiceprezes Fakro. Poddasza były nieużywane, a skośne dachy traktowano jak przestrzeń „do niczego”.

Rewolucja na poddaszach

Przełom przyszedł szybko. Jak wskazuje Komurkiewicz, wystarczyły trzy elementy: wełna mineralna, płyta gipsowo-kartonowa i właśnie okna dachowe.

Dzięki temu Polacy zaczęli adaptować poddasza, a popyt eksplodował. Firma trafiła w dziesiątkę i wykorzystała moment.

Błyskawiczna ekspansja na świat

Z Nowego Sącza dość szybko ruszyli na zagraniczne rynki, najpierw do Czech i na Słowację. Potem przyszła Holandia, która okazała się jednym z kluczowych rynków.

Dziś ponad dwie trzecie produkcji okien dachowych trafia za granicę. Fakro ma fabryki m.in. w Stanach Zjednoczonych, Ukrainie i Chinach.

Jak podkreśla wiceprezes, to właśnie eksport napędził rozwój i pozwolił firmie wejść do światowej czołówki.

Polski biznes z globalną siłą

Historia Fakro to dowód, że polska firma może konkurować z największymi graczami na świecie.

Od startu w „garażu” do globalnego gracza i to w zaledwie trzy dekady.

EKG 2026 - Janusz Komurkiewicz, wiceprezes Fakro
Super Biznes SE Google News
QUIZ. To szlagier Britney Spears czy Christiny Aguilery? Nie pomyl się!
Pytanie 1 z 12
"Genie in the bottle"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki