Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego oficjalnie rozpoczęli kadencję
Wszystko stało się oficjalne. Sześcioro nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło w czwartek (9 kwietnia) ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu. Maciej Taborowski, Dariusz Szostek, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda i Magdalena Bentkowska złożyli przysięgę w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Od tego momentu mogą już pełnić swoje obowiązki i, co jasne, pobierać za to wynagrodzenie.
Rozpoczęcie kadencji to nie tylko prestiż, ale też koniec dotychczasowej aktywności zawodowej. Zgodnie z przepisami, sędzia Trybunału Konstytucyjnego musi zrezygnować z prowadzenia biznesu, zasiadania w zarządach czy radach nadzorczych spółek. Nie może też posiadać więcej niż 10 proc. udziałów lub akcji w firmach. Jedyną dozwoloną formą dodatkowej pracy jest działalność naukowa lub dydaktyczna, pod warunkiem, że nie przeszkadza ona w obowiązkach sędziowskich. Kwestia zarobków sędziów Trybunału Konstytucyjnego od lat budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, zwłaszcza w kontekście tych ograniczeń. Ich pensje mają być bowiem rekompensatą za pełną dyspozycyjność i gwarancją niezależności.
Ile wynosi wynagrodzenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego?
No to przejdźmy do konkretów. Pensje sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie są ustalane arbitralnie. Ich wysokość zależy od jednego, konkretnego wskaźnika – przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Mechanizm jest prosty.
Zgodnie z przepisami, miesięczne wynagrodzenie w Trybunale Konstytucyjnym to pięciokrotność tej średniej, co przy obecnych danych (8 748,63 zł) daje kwotę około 43 743 zł brutto. To pensja zasadnicza. Do tego dochodzi jeszcze dodatek za wysługę lat, więc ostateczna kwota na umowie jest jeszcze wyższa. Warto też zauważyć, że jest to znacząca podwyżka – o blisko 3 tys. zł więcej w porównaniu z wynagrodzeniami sędziów TK w ubiegłym roku.
Źródło: Business Insider, Fakt