Spis treści
Młodzi zostają na lodzie
Nie mamy dobrych wiadomości. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze. Bezrobocie w marcu wyniosło 6,1 proc., czyli tyle samo co miesiąc wcześniej. Ale pod tą pozorną stabilnością kryje się coś znacznie gorszego. Młodzi Polacy coraz częściej zostają bez pracy.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że rynek pracy zaczyna się rozjeżdżać. Liczba bezrobotnych co prawda lekko spadła w porównaniu z lutym, ale licząc rok do roku wzrosła aż o 14,5 proc..
Bez pracy i bez pieniędzy
W urzędach pracy jest już niemal 950 tysięcy osób bez zatrudnienia. A najbardziej niepokoi to, że coraz częściej są tam młodzi ludzie do 30. roku życia. Ich liczba wystrzeliła z niecałych 200 tysięcy do aż 232 tysięcy.
Sytuacja robi się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy spojrzymy na szczegóły. Aż 824,5 tys. osób nie dostaje żadnego zasiłku. Do tego prawie 450 tys. to długotrwale bezrobotni. I jeszcze jedna grupa rośnie w siłę, ponad 247 tys. osób po pięćdziesiątce też nie ma pracy.
Polska nierówna jak nigdy
Jakby tego było mało, sytuacja różni się w zależności od regionu. W Wielkopolsce bezrobocie wynosi tylko 3,9 proc. Ale już w województwie warmińsko-mazurskim jest dramat, aż 10 proc. ludzi nie ma pracy.
W skali kraju też panuje chaos. W 90 powiatach bezrobocie wzrosło, w 100 stoi w miejscu, a w 190 spadło. To nie jest stabilność, raczej totalna mieszanka wybuchowa.
Absurd na rynku pracy
Najbardziej szokujące jest jednak coś innego. Firmy szukają pracowników, a bezrobocie rośnie. Jak to możliwe? Odpowiedź jest brutalna. Ludzie i praca po prostu się mijają. Pracodawcy potrzebują konkretnych fachowców, a bezrobotni mają zupełnie inne kwalifikacje. Efekt jest taki, że rynek pracy działa jak zepsuty mechanizm.
Bez pracy najczęściej zostają sprzedawcy, kucharze i ślusarze. A gdzie są wakaty? W produkcji, za kierownicą autobusów czy w Straży Granicznej.
Eksperci biją na alarm
Specjaliści nie mają złudzeń, bez zmian w systemie szkoleń będzie tylko gorzej. Mniej pieniędzy na aktywizację zawodową i zmiany w systemie wsparcia już teraz robią swoje.
Zdaniem analityków rynku wniosek jest prosty, ale niezbyt miły. Dziś nie wystarczy mieć jakąkolwiek pracę. Trzeba mieć taką, której ktoś naprawdę potrzebuje. Inaczej można bardzo szybko wylądować na bezrobociu i to na długo.
Polecany artykuł: