Spis treści
Gdzie jest najtrudniej o pracę? Mapa bezrobocia
Dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pokazują, że Polska wciąż jest krajem ogromnych kontrastów, jeśli chodzi o rynek pracy. W niektórych regionach znalezienie zatrudnienia graniczy z cudem, podczas gdy w innych pracodawcy mają problem ze znalezieniem rąk do pracy.
Tradycyjnie już, najtrudniejsza sytuacja panuje w mniejszych miejscowościach, oddalonych od dużych aglomeracji. Oto powiaty z najwyższą stopą bezrobocia w kraju:
- powiat szydłowiecki (woj. mazowieckie) – 22,8 proc.
- powiat brzozowski (woj. podkarpackie) – 19,0 proc.
- powiat przysuski (woj. mazowieckie) – 18,1 proc.
Na drugim biegunie znajdują się największe miasta i ich okolice, które działają jak magnes na pracowników. Tam bezrobocie jest praktycznie niezauważalne:
- powiat poznański – 1,4 proc.
- Poznań – 1,6 proc.
- Warszawa – 1,6 proc.
Rozpiętość stopy bezrobocia między województwami jest ogromna i wynosi od 3,8 proc. w Wielkopolsce do 9,3 proc. na Warmii i Mazurach. W pięciu województwach wskaźnik ten w ciągu miesiąca wzrósł, a w jedenastu pozostał bez zmian.
Dlaczego Polacy rejestrują się w urzędach? Powód może zaskoczyć
Statystyki pokazują nie tylko, ile osób nie ma pracy, ale także rzucają światło na ich motywacje. Okazuje się, że utrata statusu bezrobotnego nie zawsze oznacza znalezienie nowego zatrudnienia. Częstym powodem wyrejestrowania był po prostu brak kontaktu z urzędem. Z kolei wśród przyczyn utraty pracy dominowały te najbardziej prozaiczne: koniec umowy zawartej na czas określony lub jej rozwiązanie za porozumieniem stron.
Znacznie ciekawiej wyglądają powody, dla których Polacy w ogóle decydują się na rejestrację w urzędzie pracy. Choć mogłoby się wydawać, że chodzi głównie o znalezienie nowego zajęcia, prawda jest bardziej złożona. Okazuje się, że dla wielu osób głównym powodem rejestracji w urzędzie pracy jest chęć uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego.
Główne, podane przez bezrobotnych, przyczyny rozwiązywania umów o pracę w sierpniu 2026 to: zakończenie pracy z powodu upływu okresu, na jaki zawarta była umowa, oraz rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Natomiast najczęściej wskazywanymi przez bezrobotnych głównymi powodami rejestracji w urzędzie pracy było uzyskanie ubezpieczenia zdrowotnego (na ten powód wskazało 40,8 proc. bezrobotnych, z którymi przeprowadzono wywiady) oraz uzyskanie pomocy w podjęciu pracy (39,4 proc.) – podało MRPiPS.
Jak Polska wypada na tle Unii Europejskiej?
Choć dane z krajowego podwórka wskazują na pogorszenie sytuacji, w szerszej perspektywie polski rynek pracy wciąż wygląda dobrze. Wystarczy spojrzeć na porównania z innymi krajami Unii Europejskiej, które regularnie publikuje Eurostat. Tutaj metodologia liczenia jest nieco inna, ale pozwala uchwycić ogólny obraz.
I ten obraz jest dla Polski bardzo korzystny. Według ostatnich dostępnych danych Eurostatu za lipiec 2026 roku, stopa bezrobocia w naszym kraju wyniosła zaledwie 3,4 proc. To jeden z najlepszych wyników w całej Wspólnocie. Mimo lekkiego wzrostu bezrobocia na krajowym podwórku, według metodologii Eurostatu Polska wciąż pozostaje w ścisłej europejskiej czołówce z jednym z najniższych wskaźników w całej Unii.
W lipcu niższe bezrobocie od Polski zanotowały jedynie Czechy, gdzie wskaźnik ten wyniósł 3,3 proc. To pokazuje, że pomimo chwilowych wahań, fundamenty polskiego rynku pracy pozostają dość mocne na tle reszty kontynentu. Pytanie brzmi, czy kolejne miesiące przyniosą odwrócenie negatywnego trendu, czy też będziemy świadkami dalszego, powolnego wzrostu liczby osób bez pracy.
