ZUS nie wysyła poleconych, a żąda odpowiedzi w terminie

2019-11-28 13:07 oprac. AG
ZUS
Autor: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

ZUS wysyła ważne listy trybem zwykłym. Zdarza się, że adresat nie otrzymuje przesyłki, na którą oczekuje. Jak to możliwe, że koperty zawierające ważne decyzje nie są wysyłane listem poleconym?

Listy zawierające ważne pisma, informacje o decyzjach urzędowych itp. powinny zawsze trafić do adresata. Taką gwarancję dają listy polecone. Jeśli dana osoba nie odbierze takiej przesyłki, to są dowody na to, że listonosz ją doręczał (np. awizo papierowe, elektroniczne), a nadawca na pewno wysłał wiadomość. W przypadku listów zwykłych trudniej udowodnić, że adresat otrzymał list, bo to, że listonosz teoretycznie wrzucił list do skrzynki wcale nie oznacza, że adresat przesyłkę dostał. Nie wie tego także sam nadawca i nie ma pewności, że odbiorca otrzymał list i zapoznał się z jego treścią. Co jeszcze gorsze, osoba oczekująca na przesyłkę z decyzją ma zwykle 30 dni na odwołanie się od niej. Jeśli listu nie otrzyma, to traci takie prawo.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Nie będzie pieniędzy na emerytury

„Dziennik Gazeta Prawna” opisuje przykład swojej czytelniczki, której włożono do skrzynki wysłaną zwykłym listem decyzję ZUS w sprawie odmowy wypłaty zasiłku chorobowego. Do tego opartą na błędnej (nieistniejącej) przyczynie. Kobieta dziwi się, dlaczego takiego listu urząd nie wysyła listem poleconym?

Zdaniem ZUS wszystko jest w porządku. Zgodnie z przepisami ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.), organ rentowy może przesyłać pisma i decyzje listem zwykłym. A jeśli pojawią się problemy z doręczeniem przesyłki i dana osoba nie odwoła się w 30-dniowym terminie od danej decyzji, to ciężar udowodnienia, że odwołujący się przekroczył miesięczny termin do zaskarżenia decyzji, spoczywa na ZUS. W takiej sytuacji urzędnicy sprawdzają, czy faktycznie od dłuższego czasu nie było żadnego kontaktu z daną osobą, np. wizyty w oddziale ZUS lub kontaktu telefonicznego z Centrum Obsługi Telefonicznej.

ZOBACZ TAKŻE: W polskim Kościele na tacę zapłacisz kartą. „Ofiaromat” przyjmie twoje pieniądze