Zyski czy bezpieczeństwo? Minister Balczun stawia sprawę jasno

Czy spółki Skarbu Państwa powinny przede wszystkim zarabiać, czy dbać o bezpieczeństwo Polski? – Musimy próbować za wszelką cenę godzić te dwie funkcje – przekonuje minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Podczas gali wręczenia Złotych Laurów „Super Biznesu” 20 października 2026 roku mówił o wynikach państwowych gigantów, politycznych nominacjach i zarządzaniu strategicznymi spółkami.

Laury Biznesu 2026 - Wojciech Balczun
  • Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun przekonuje, że spółki Skarbu Państwa muszą jednocześnie przynosić zyski akcjonariuszom i realizować strategiczne cele państwa, zwłaszcza w obszarze energetyki, paliw i obronności.
  • Szef MAP wskazuje na wzrost kapitalizacji, rekordowe wyniki i dywidendy jako dowody na to, że państwowe spółki mogą łączyć działalność biznesową z troską o bezpieczeństwo Polski.
  • Balczun odniósł się również do zarzutów o polityczne nominacje. Zapewnia, że o obsadzie najważniejszych stanowisk decydują kompetencje, doświadczenie i osiągnięcia biznesowe.

Grażyna Czekalińska, „Super Biznes”: Jest z nami Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Panie ministrze, czy spółki Skarbu Państwa powinny przede wszystkim zarabiać i wypłacać dywidendy, czy realizować strategiczne cele państwa, nawet jeśli oznacza to niższe zyski?

Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych: Myślę, że to dwa kluczowe, fundamentalne cele, które w najlepszym przypadku trzeba próbować pogodzić. Z jednej strony oczywiście celem jest budowanie wartości dla akcjonariuszy, w tym dla Skarbu Państwa, i z tego spółki są rozliczane. Pamiętajmy jednak, że żyjemy w bardzo trudnych czasach, w których największe spółki strategiczne mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Dotyczy to między innymi sektora obronnego, paliwowego i energetycznego. Ich działalność jest jednocześnie realizacją strategii państwa.

Dlatego musimy za wszelką cenę próbować godzić te dwie funkcje. Myślę, że robimy to całkiem nieźle. Duża część największych spółek jest notowana na giełdzie, a to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich trzech lat – odzyskanie zaufania inwestorów, wzrost kapitalizacji, rekordowe wyniki i wypłacane dywidendy – pokazuje, że można jednocześnie realizować strategię państwa, dbać o interes spółek i budować wartość dla akcjonariuszy.

Polityczne nominacje? „Nie widzę takich przykładów”

G.C.: Od lat powraca temat politycznych nominacji w spółkach Skarbu Państwa. Co zrobić, żeby o obsadzie stanowisk decydowały kompetencje, a nie partyjne rekomendacje?

W.B.: Myślę, że mamy tutaj do czynienia z pewnymi kliszami i hasłami, których bardzo łatwo się używa. Kiedy jednak zaczynamy analizować te kwestie bardziej dogłębnie, okazuje się, że bardzo często są to opinie nieuprawnione i powierzchowne. Wdrażamy standardy kompetencyjne w spółkach Skarbu Państwa i wprowadzamy szereg nowych regulacji. Mamy kodeks dobrych praktyk nadzoru właścicielskiego, nowelizujemy ustawę o zarządzaniu mieniem państwowym, podwyższając wymogi wobec kandydatów do rad nadzorczych i zarządów.

Odzyskanie zaufania inwestorów jest między innymi wynikiem tego, że zarządy są merytoryczne, profesjonalne i kompetentne. Dlatego nie widzę, przynajmniej na poziomie najważniejszych spółek, przykładów nominacji partyjnych czy przede wszystkim niemerytorycznych. Wielokrotnie powtarzałem, że każdy ma prawo mieć własne poglądy i światopogląd, ale nie według takiego klucza wybieramy kandydatów. Liczą się przede wszystkim wykształcenie, doświadczenie i osiągnięcia biznesowe.

Uspokajam więc, że nie jest tak źle, jak niektórzy lubią mówić, sugerując jakiś desant polityczny. Z tym mieliśmy do czynienia głównie za czasów naszych poprzedników, kiedy wiele osób trafiało do spółek Skarbu Państwa w sposób zupełnie nieuprawniony, a wymagania obniżano. Dowodem jest to wszystko, co wydarzyło się wokół fabryki dyplomów w Collegium Humanum.

Biznes i polityka

G.C.: Przez lata kierował pan dużymi przedsiębiorstwami, między innymi PKP Cargo. Dziś odpowiada pan za nadzór nad strategicznymi spółkami Skarbu Państwa. Co jest trudniejsze: zarządzanie firmą, w której samemu podejmuje się decyzje, czy pełnienie funkcji ministra, gdzie biznes spotyka się z polityką?

W.B.: Myślę, że nigdy nie jest tak, że samemu podejmuje się decyzje, chyba że jest się Elonem Muskiem. Chociaż jego też od czasu do czasu widzimy w okolicach Białego Domu. Zawsze istnieje więc pewien element ładu korporacyjnego. Z całą pewnością mogę korzystać ze swoich doświadczeń menedżerskich zarówno z sektora państwowego, jak i prywatnego. Przez wiele lat działałem poza sektorem publicznym jako przedsiębiorca i inwestor. Te doświadczenia bardzo pomagają mi w zarządzaniu Ministerstwem Aktywów Państwowych i wdrażaniu strategii aktywnego właściciela.

Styk z polityką jest dość naturalny w przypadku największych spółek Skarbu Państwa, ponieważ należą one do państwa i realizują określone cele strategiczne, zwłaszcza w obecnych, niepewnych czasach. Można jednak te wszystkie funkcje pogodzić i sprawnie zarządzać tym zasobem. Z dużą determinacją zmieniamy sposób myślenia o aktywach państwowych i sądzę, że efekty są już dobrze widoczne.

G.C.: Dziękuję za rozmowę.

W.B.: Dziękuję bardzo.

QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki