- Prof. Leszek Balcerowicz został uhonorowany Złotym Laurem „Super Biznesu” w kategorii Osobowość 35-lecia. W rozmowie ocenił efekty przemian gospodarczych w Polsce.
- Zdaniem byłego wicepremiera bez reform zapoczątkowanych po 1989 roku Polska byłaby dziś znacznie biedniejszym krajem. Ekonomista porównał taki scenariusz do sytuacji na Białorusi.
- Balcerowicz odniósł się również do problemów finansów publicznych. Zarzucił rządzącym krótkowzroczność i podkreślił, że Polsce potrzebne jest odpowiedzialne zarządzanie państwem.
Czy Polska odniosła sukces gospodarczy w ciągu ostatnich 35 lat? Prof. Leszek Balcerowicz nie ma wątpliwości, że reformy zapoczątkowane po upadku komunizmu pozwoliły naszemu krajowi uniknąć wieloletniej stagnacji. W rozmowie z „Super Biznesem”, przeprowadzonej podczas gali Złotych Laurów 20 października 2026 roku, ekonomista przedstawił zdecydowaną ocenę polskiej transformacji.
Bez reform Polska byłaby jak Białoruś, to znaczy byłaby o wiele biedniejsza – powiedział były wicepremier i minister finansów.
Balcerowicz przekonywał, że skala poprawy poziomu życia Polaków na przestrzeni ostatnich dekad jest wyjątkowa na tle państw, które musiały zmierzyć się z podobnymi problemami gospodarczymi.
Nie znam żadnego przypadku kraju, który miałby tak trudną sytuację gospodarczą jak Polska w Europie Środkowo-Wschodniej i uzyskał taki przyrost dobrobytu czy poziomu życia jak nasz kraj – podkreślił.
Jego zdaniem trudno wskazać państwo, od którego Polska mogłaby uczyć się skuteczniejszego wychodzenia z gospodarczej zapaści. Zapytany, co z perspektywy czasu zrobiłby inaczej, nie wskazał konkretnych zmian w przeprowadzonych reformach.
Rosnący deficyt Polski. Balcerowicz krytykuje rządzących
Choć były minister finansów pozytywnie ocenia gospodarcze osiągnięcia Polski, znacznie bardziej krytycznie wypowiada się o obecnym podejściu do finansów publicznych. W trakcie rozmowy został zapytany o prognozę agencji Fitch, zakładającą deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 7,1 proc. PKB w 2027 roku, oraz o ryzyko narastającego zadłużenia państwa: Czy w obliczu rosnących wydatków i zobowiązań Polska potrzebuje nowej umowy społecznej, która określiłaby, na co państwo może sobie pozwolić? Balcerowicz odrzucił taki pomysł, wskazując na odpowiedzialność osób sprawujących władzę.
Umowy społeczne nie są potrzebne. Potrzebny jest odpowiedzialny rząd, który nie patrzy tylko na pół roku do przodu, tylko zastanawia się, jaka będzie sytuacja Polski, zwłaszcza finansów publicznych, za rok, za dwa – powiedział.
Ekonomista podkreślił, że odkładanie trudnych decyzji i ignorowanie pogłębiających się problemów może świadczyć o braku długofalowego myślenia.
Tolerowanie narastających problemów świadczy o krótkowzroczności tych, co rządzą – ocenił prof. Balcerowicz.
Były minister finansów nie wskazał konkretnych wydatków, które należałoby ograniczyć, ani nie przesądził, czy Polsce grozi kryzys zadłużenia. Jego wypowiedź była jednak wyraźnym apelem o większą odpowiedzialność w zarządzaniu finansami państwa.