Aleś Bialacki ostrzega przed ustępstwami wobec Łukaszenki. „Musimy zatrzymać maszynę represji”

Musimy zatrzymać maszynę represji – mówi Aleś Bialacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2022 roku. Podczas gali wręczenia Złotych Laurów „Super Biznesu” 20 października 2026 roku opowiedział nam o życiu po więzieniu, represjach na Białorusi i wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem jest za wcześnie na znoszenie sankcji.

Laury Biznesu 2026 - Aleś Bialacki
  • Aleś Bialacki, białoruski obrońca praw człowieka i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, podczas pobytu w więzieniu dowiedział się o przyznaniu mu prestiżowego wyróżnienia. Jak podkreśla, traktuje je jako nagrodę dla milionów Białorusinów walczących o demokrację.
  • Noblista uważa, że Zachód nie powinien jeszcze znosić sankcji wobec Białorusi. Choć część więźniów politycznych odzyskuje wolność, władze w Mińsku nadal zatrzymują kolejne osoby.
  • Po wyjściu z więzienia Bialacki musiał na nowo przyzwyczaić się do codziennego życia. Mimo lat spędzonych za kratami zapewnia, że nigdy nie żałował swojej działalności na rzecz praw człowieka.

Grażyna Czekalińska, „Super Biznes”: Jest z nami Aleś Bialacki, białoruski obrońca praw człowieka i laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2022 roku. Kiedy przyznano panu tę nagrodę, przebywał pan w więzieniu. Co pan poczuł, gdy dowiedział się o wyróżnieniu? Czy dało ono panu nadzieję, że świat o panu nie zapomniał?

Aleś Bialacki: Zawsze wiedziałem, że wielu ludzi martwi się o więźniów politycznych na Białorusi i o mnie osobiście. Kiedy po raz pierwszy byłem w więzieniu, 15 lat temu, w ciągu trzech lat otrzymałem 40 tysięcy listów, pocztówek i telegramów z pozdrowieniami oraz słowami wsparcia. Tym razem mogłem przebywać w izolacji, bez kontaktu ze światem zewnętrznym, ale wiedziałem, że to wsparcie istnieje. O Nagrodzie Nobla dowiedziałem się tego samego dnia. Wiedziałem też, że nie jest to nagroda tylko dla mnie, lecz dla milionów Białorusinów walczących o niepodległość, demokrację i prawa człowieka.

Życie po więzieniu

G.C.: Co było dla pana najtrudniejsze po wyjściu z więzienia?

A.B.: Kiedy spędzasz tam dużo czasu, przyzwyczajasz się do takiego życia i masz zupełnie inne problemy. Kiedy wychodzisz na wolność, musisz na nowo się do niej przyzwyczaić. Przechodzi przez to każdy więzień polityczny, na przykład Andrzej Poczobut czy ja. Musimy przyzwyczaić się do normalnego życia, do ludzi, rozmów i do rodziny po długiej rozłące. Jestem już dziesięć miesięcy na wolności, więc wróciłem do normalności.

„Musimy zatrzymać maszynę represji”

G.C.: Wielu Białorusinów nadal przebywa w więzieniach politycznych. Czy pana zdaniem Zachód powinien negocjować z Aleksandrem Łukaszenką ich uwolnienie, nawet jeśli oznaczałoby to złagodzenie sankcji?

A.B.: To skomplikowane i trudne pytanie. W więzieniach na Białorusi przebywa około tysiąca więźniów politycznych. Jednych wypuszczają, ponieważ kończą im się wyroki, ale zatrzymują i osadzają kolejnych. W ten sposób wywierana jest stała presja na społeczeństwo.

Cieszę się z każdego uwolnienia i z tego, że sam jestem na wolności, ale musimy zatrzymać maszynę represji. Nie może być tak, że mnie wypuszczają, a mojego prawnika dwa miesiące temu skazują na trzy lata więzienia. Muszą zostać stworzone warunki i normalna atmosfera do pracy organizacji pozarządowych, dziennikarzy i aktywistów. Uważam, że na zniesienie sankcji jest jeszcze za wcześnie. Trzeba stanowczo domagać się zmian od władz w Mińsku.

„Nasza walka wciąż trwa”

G.C.: Od ponad 30 lat walczy pan o demokrację i prawa człowieka na Białorusi. Czy nadal wierzy pan, że doczeka wolnej i demokratycznej ojczyzny? Co musiałoby się zmienić, żeby było to możliwe?

A.B.: Wierzę, że to się wydarzy, ale to jeszcze nie jest ta chwila. Polacy walczyli o swoją niepodległość i demokrację przez dziesiątki lat. Nasza białoruska walka również wciąż trwa.

G.C.: Czy kiedykolwiek pomyślał pan, że cena, którą zapłacił za tę walkę, jest zbyt wysoka? Gdyby mógł pan cofnąć czas, wybrałby tę samą drogę?

A.B.: Nie. Jestem pewien, że wszystko, co robiłem, robiłem tak, jak chciałem – dla siebie, swoich ludzi i swojego kraju. Nigdy tego nie żałowałem.

G.C.: Dziękuję bardzo za rozmowę.

A.B.: Dziękuję bardzo.

QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki